Żegnaj czternastko – podsumowanie roku

Minął kolejny, czytelniczo rewelacyjny rok. Za mną ponad 100 lektur, z których wiele zamieszkało na stałe na półce z napisem ULUBIONE. Wygląda na to, że przeczytałam około 2 metrów bieżących książek. Spełniłam więc założenia wyzwania ‚Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu’. Na zdjęciu tego nie widać, bo stos po 160cm zaczął się przewracać 🙂

 

Nie wymienię wszystkich, zrecenzowałam niemal tyle, ile przeczytałam, łatwo więc całość znaleźć w tegorocznych wpisach. O dziesięciu jednak powiedzieć muszę, bo były prawdziwymi perełkami minionego roku. To nie jest klasyfikacja TOP 10, bo to czysty przypadek, że jest ich tyle, przypadkowo też po równo rozłożyły się pozycje polskie i zagraniczne. Poza pierwszą, która jak do tej pory wygrywa wszystkie klasyfikacje – nie tylko roczną – kolejność będzie przypadkowa.

Przede wszystkim więc

Zimowa opowieść Marka Helprina

Za historię, która snuła się sama, język, którego próbki zmieściłam na (zaledwie!) dwudziestu kilku stronach i zachwycające wydanie.

Zaraz za Zimową opowieścią kolejne pozycje:

Sońka Ignacego Karpowicza

 Za jej teatralność, plastyczność i brutalne piękno oraz za linie papilarne autora na każdej stronie powieści.

Słuchaj pieśni wiatru i Flipper roku 1973 Murakamiego

Za to, że poznałam ulubionego autora takim, jakim był przed wielu laty i za to, że coś się kończy, coś się zaczyna.

Miedzianka Filipa Springera

Za historię znikania miasta pokazaną w sposób jedyny w swoim rodzaju, za budowę warstwy narracyjnej i zachętę do podróży na Dolny Śląsk.

Uparte serce Kaliny Błażejowskiejuparte+serce

Za to, że dzięki niej wiem, że można napisać biografię w czasie teraźniejszym i za to, że mogę zachwycać się opowieścią o kimś, kogo nawet nie lubię.

Jak zbudować wehikuł czasu Briana Clegga

Za pierwszą w tym roku gimnastykę mózgu i udowodnienie mi, że mogę zrozumieć fizykę kwantową – mało tego, czerpać z niej radość!

 Zabić arcyksięcia Grega Kinga i Sue Woolmans

Za to, że wzruszyła mnie do łez i za to, że pokazuje, iż dzisiejszy świat wygląda tak a nie inaczej właśnie dzięki pierwszej wojnie światowej, która zmieniła najwięcej.

Zapach miasta po burzy Olgierda Świerzewskiego

Za to, że autor potrafi nazwać coś, co ja potrafię tylko odczuć, za pokazanie przekleństwa realizacji marzeń i za tęsknotę do burzy.

Przyjdzie Mordor i nas zje Ziemowita Szczerka

Za dobitny język, szczerą autokrytykę, rzetelność reportażu i takie spojrzenie na Polaków, że czasem wstyd…

Książka o czytaniu, czyli resztę dopisz sobie sam Justyny Sobolewskiej

zdjęcie+5

Za wydanie, dopiski i rysunki, za najlepszą polską książkę o książkach i uśmiech, który nie schodził mi z twarzy.

***

Miniony rok to nie tylko lektury. Nie obyło się bez wydarzeń literackich, których ilość (i jakość!) świadczą dobrze o rozwoju kultury w naszym kraju. Dla mnie osobiście szczególne były Targi książki, które odwiedziłam w Warszawie i Krakowie, Big Book Festival i spotkania domowego klubu książki, popularnie zwanego Sabatowem, który istnieje już od ponad dwóch lat.

 

Miałam też okazję odbyć literacką podróż do Amsterdamu śladem jednej z moich ulubionych powieści – Dziewczyny Houdiniego, przeprowadzić dwa wywiady – z Anną Kozak i Christerem Mjåsetem oraz uczestniczyć w inspirującym spotkaniu książkowych blogerów w Agorze, o którym opowiadałam w formie bajki. Cenię sobie także nowe, można rzec literackie, znajomości, szczególnie z Małgosią z Czytelniczego, Natalią z Książką po łapkach, Anią z Book Loaf i Kasią z Mojej Pasieki.

Jak każdy inny, rok 2014 to także rok smutny. Odeszli miedzy innymi Gabriel Garcia Marquez, Hanna Szymanderska i Stanisław Barańczak. Cóż, coś się kończy, coś się zaczyna.

 

 ***

Co zatem planuję w obliczu początku roku?

Chcę czytać dla przyjemności, więc tylko to, co naprawdę mnie interesuje. Porzucam niemal zupełnie powieści obyczajowe, które jako gatunek zupełnie mnie w tym roku nie zachwycały na rzecz literatury faktu – szczególnie wydawanej przez Czarne. Szkoda czasu na mało wymagającą przyjemność – pora zintensyfikować łączenie przyjemnego z pożytecznym 🙂

Znalazłam w 2014 roku nowego literackiego guru, którego niemal wszystkie powieści kupiłam po polsku lub angielsku, zamierzam więc systematycznie wracać do twórczości Helprina. Ale przyjemności trzeba umiejętnie dozować 😉

 

Chciałbym także wrócić do podróżowania śladem literatury. Plan najważniejszy to Dolny Śląsk i to, co zostało z Miedzianki, a potem? A potem się zobaczy 🙂

Ostatni już plan, to czytelnicze wyzwanie niecnie przejęte z Popsugar, które przetłumaczyła (a ja jeszcze niecniej wykorzystałam) Ania z Book Loaf. 

 Oto, co czeka nas w tym roku:

– Książka licząca ponad pięćset stron
– Klasyczny romans
– Książka zekranizowana
– Książka wydana w tym roku
– Książka z cyfrą w tytule
– Książka, której autor ma mniej niż trzydzieści lat
– Książka, której bohaterami nie są ludzie
– Zabawna książka
– Książka autorstwa kobiety
– Thriller
– Książka z jednym słowem w tytule
– Zbiór opowiadań
– Książka, której akcja toczy się w innym kraju
– Książka z gatunku literatury faktu
– Pierwsza książka popularnego autora
– Książka twojego ulubionego autora, której jeszcze nie przeczytałeś
– Książka polecona przez przyjaciela
– Książka nagrodzona Pulitzerem
– Książka opisująca prawdziwą historię
– Książka z końca listy czytelniczej
– Książka, którą uwielbia twoja mama
– Książka, po którą obawiasz się sięgnąć
– Książka napisana przed ponad stu laty
– Książka, którą najlepiej opisuje jej okładka
– Nieprzeczytana dotąd lektura szkolna
– Wspomnienia
– Książka do przeczytania w jeden dzień
– Książka z antonimami w tytule
– Książka opisująca miejsce, które chcesz odwiedzić
– Książka wydana w roku twoich narodzin
– Słabo oceniana książka
– Trylogia
– Książka z twojego dzieciństwa
– Książka opisująca trójkąt miłosny
– Książka, której akcja toczy się w przyszłości
– Książka, której akcja toczy się w szkole średniej
– Książka z kolorem w tytule
– Książka, która wzruszyła cię do łez
– Książka, w której pojawia się magia
– Komiks ..to będzie koszmar!
– Książka napisana przez nowego dla ciebie autora
– Książka, którą posiadasz, lecz dotychczas nie została przeczytana
– Książka, której akcja rozgrywa się w twoim mieście rodzinnym …nie-moż-li-we!
– Książka napisana oryginalnie w innym języku (kryterium dla mnie – niż polski i angielski)
– Książka, której akcja toczy się w Boże Narodzenie
– Książka autorstwa osoby o takich samych inicjałach jak twoje
– Sztuka
– Zakazana książka (zakazana kiedyś; nie chcemy problemów prawnych)
– Książka oparta na serialu lub zekranizowana jako serial
– Nieskończona przez ciebie książka

 

A zatem czas start! 😀

 

 

26 thoughts on “Żegnaj czternastko – podsumowanie roku

  • Bardzo ładny stosik! Gratuluje 🙂
    W nowym roku życzę wszystkiego najpiękniejszego, dużo pięknych chwil !:)

  • Hmm fajnie określiłaś biografię Poświatowskiej 😉 zachwyt nad nielubianą postacią- w sumie to też mogłabym się pod tym podpisać co do tej książki 😉 A poza tym świetne zdjęcie z kotem!

    • Dziękuję! Prawda, że pasuje? Autorce moim zdaniem udało się świetnie wniknąć w chory umysł. Wow. To frustrujące, że ludzie młodsi ode mnie piszą TAKIE książki.

  • Stos na 1.60 wysoki to i tak wyższy niż ja 😉 Na Big Book i Warszawskich Targach też byłam, ale z kolei o istnieniu Sabatowa nie słyszałam. Też zaczynam wchodzić w literaturę faktu, więc liczę na Twoje podpowiedzi i recenzje. Kibicuję i pozdrawiam.

  • O jak miło się zrobiło ;))

    Gdyby nie to, że na święta byłam prawie, że przelotem – namówiłabym Pana R. na tę Miedziankę już w grudniu 😉 No nic to – mam rozpisaną całą trasę po okolicy – następnym razem będzie jak znalazł 😉

    Ja to jednak lubię czytać takie podsumowania. Podobnie jak postanowienia. Lubię uporządkowane rzeczy, wystarczy, że mam męża pogrążonego w chaosie haha 😉

    Mam długi weekend – zabieram się za zadaną książkę na Sabatowo 😉

    • Ja też potrzebuję systemu i organizacji, do bólu mojego męża 😉 Ale po woli się uczy 😉

      Wiesz Oczko, jesteś moją inspiracją od czasu 'Homera' <3

      Ciekawe, która z nas wcześniej dotrze do Kupfelbergu 😉

  • Ach, podziwiam! Chciałabym być tak systematyczna w recenzowaniu.

    Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że mnie zaprosiłaś do Sabatowa i że mogę brać udział w spotkaniach 🙂 Chyba nie muszę dodawać, że podróż do Krakowa była jednym z milszych wydarzeń w 2014? 😀

    Życzę Ci zatem jak najwięcej powieści Helprina! 😀 niech dużo pisze ku Twojej przyjemności 🙂

    • Tak, dziękuję, trzymajmy kciuki za jego długie życie i płodne pióro 😀

      Sabatowo czeka na Ciebie – wrosłaś w towarzystwo :))

  • Z Sońką się zgadzam – świetna. Co do Murakamiego, to wolę jego późniejsze książki 🙂

    • Ja też je wolę! Ale lektura tych była trochę metafizycznym przeżyciem – to prawie jak obejrzeć 'dzieciństwo' (literackie rzecz jasna) Murakamiego 🙂

  • Ciekawe wyzwanie, i ja zrobiłam swoje, choć nie liczy aż tylu pozycji 🙂 Mam ochotę na "Zimową opowieść" – w drugiej części minionego roku naczytałam się sporo niezwykle pozytywnych recenzji tej pozycji i bardzo chciałabym sprawdzić, jakie byłyby moje wrażenia.
    Życzę, by rok 2015 był jeszcze wspanialszy od poprzedniego 🙂

    • Mam nadzieję, że i Tobie się spodoba. Ja niebawem do niej wrócę. Jak tylko spadnie śnieg.
      Wszystkiego dwa tysiące piętnastego!

  • Świetne zestawienie. "Zimową opowieść" mam w planach, natomiast jakoś nie potrafię przekonać się do Karpowicza. Nie podchodzi mi jego twórczość, chociaż próbowałam czytać książki autorstwa pana Ignacego kilka razy.

    • Nie sięgałam po tę książkę, ze względu na wcześniejsze, które zupełnie nie przypadły mi do gustu, ale skoro mówisz, że jest inna, to może spróbuję 🙂

  • Jak zwykle będę do Ciebie zaglądać. Myślę, że podjęłaś dobrą decyzję odnośnie tego, co będziesz czytać w tym roku. Powodzenia z wyzwaniami, imponująca lista 🙂

  • Wow! Czytasz pokaźne ilości książek. Życzę powodzenia w wyzwaniu, choć jak widzę, nie bardzo go potrzebujesz. 😉 Pozdrawiam!

Comments are closed.