Historia tajemna

Chronologiczne uporządkowanie wspomnień to ciekawa sprawa. Moje wspomnienia z tej jesieni, sprzed pierwszego weekendu na wsi, są blade i zamazane: później nabierają rozkosznej ostrości. Właśnie tutaj koturnowe manekiny moich pierwszych znajomości zaczynają ziewać, przeciągać się i ożywać. Musiały jeszcze minąć miesiące, zanim blask i tajemnica nowości, które nie pozwalały mi ich oglądać z odpowiednią dozą[…]

„Cztery siostry” na zakończenie roku

W tej powodzi domysłów jedno było pewne: że Mikołaj i Aleksandra bardzo kochają swoje córki — tę „czterolistną koniczynkę”, jak nazywała je Aleksandra. (…) Lecz, jak zauważyła Edith Almedingen: „Choćby nie wiem jak kochane przez swoich rodziców, cztery dziewczynki były zaledwie jak cztery przedmowy do ekscytującej książki, która się nie rozpocznie dopóki nie urodzi się[…]

Wojtacha sama w Moskwie, czyli "Zabijemy albo pokochamy"

  W stosunku do was, Polaków, też mamy kompleksy, zazdrościmy wam. To wy potrafiliście przeciwstawić się reżimowi, to wy śpiewaliście… No, jak to szło? – zaczyna nucić „Mury” Kaczmarskiego. (…) A u nas co? Możesz co najwyżej w akcie desperacji przypierdolić łbem o mur Kremla, ale to nic nie zmieni. (…) Od wieków cały czas[…]

Historia, sztuka i Ukraina, czyli "Dom z witrażem"

    Dużo później dowiedziałam się, że nie każda kamienica skrywa w swoim wnętrzu witraż, a jeżeli już, to dużo mniejszy. Nasz zajmował całą klatkę schodową. Niczym kurtyna oddzielał to, co było wnętrzem kamienicy, od podwórza, ciągnął się przez wszystkie piętra z góry na dół, a może odwrotnie – z dołu na górę. Mieszkałyśmy na[…]

Zielona sukienka, Syberia, Kazachstan i saga rodziny

  Następnego dnia (…) oglądamy wiadomości. Drugim newsem jestem ja. W koszulce z matrioszką, ze zdjęciami na stole, łzami w oczach i historią rodzinną w tle. Piękny reportaż, sama bym się wzruszyła, gdyby nie to, że historia opowiedziana na ekranie nie jest prawdziwą historią. A przynajmniej nie moją. Okazuje się, że mój dziadek nie walczył[…]