Wiadomość z Finlandii, od mamy Muminków

  Hei nazywam się Olavi. Dobrze piszesz, ale ostatnio nie zrobiłaś szczęśliwego zakończenia. Dlaczego tak robisz?   Zwykliśmy ją na świecie traktować, jak najbliższą koleżankę, kumpelę od bajek i rysunków, Mamę Muminków, Włóczykijów i Bobków, nawet Mamę Buki, która koniec końców nie była przecież taka zła. Zwykliśmy mówić na nią Tove, bo do przyjaciół należy[…]

Stan nieważkości i bolesna polska literatura

  Zaczęło się jeszcze w wakacje, w sierpniu. Lato już trochę przejrzało, światło słoneczne miało kolor miodu, rankami jasnego, a popołudniami ciemnego. (…) On mieszkał po sąsiedzku, tylko z matką, w małym domku z oknami osadzonymi tak nisko, że zaglądając do środka nie patrzyło się w górę, tylko w dół. Ale kto by zaglądał, nic[…]