Celem życia jest szacunek – „Respect”, biografia Arethy Franklin

Jeśli nazwiesz Arethę wielką bluesową wokalistką, nie skłamiesz. Wielką pieśniarką gospel? Nikt nie zaprzeczy. Wielką piosenkarką jazzową? Najwięksi jazzmani przytakną. Chodzi o to, że jest wszystkimi trzema naraz. A w języku jazzmana nazywa się taką osobę skurczybykiem. Życie gwiazdy nie jest łatwe. Życie z gwiazdą także. A niewyobrażalnie trudnym wydaje się być członkiem rodziny gwiazd,[…]

Jako dowód i wyraz przyjaźni

„Budując wielkopańskie mieszkanie polskiej nauce i kulturze, budują królewską siedzibę polskiej młodzieży. Budują dom wielki i ozdobny, który pięknymi zgłoskami z alfabetu architektury wpisuje słowo „przyjaźń” do nowego polsko-rosyjskiego słownika.” Czym jest dla Warszawy i warszawiaków Pałac Kultury i Nauki, popularnie zwany PeKiNem? Symbolem, wizytówką, wrogiem, przyjacielem, centrum, pamiątką, luksusem i przekleństwem. Jest też kinem,[…]

Cynkowi chłopcy w Afganistanie – Swietłana Aleksijewicz

  Co mam z tym teraz zrobić? Byłem tam… Widziałem takie rzeczy, ale nikt o tym nie pisze… Takie złudzenie optyczne… Jeśli coś nie jest opisane, to jakby tego nie było. No więc było tak czy nie było? Pół miliona obywateli ZSRR zostało zaangażowanych w ponad dziewięcioletnią wojnę w Afganistanie, która zakończyła się w 1989[…]

Miedzianka – historia wracania na mapę

  Podróże kształcą, a czytanie poszerza horyzonty. Być może. Ale dla mnie najpiękniejszy jest ten dreszcz, kiedy to, co w literaturze zlewa się z tym prawdziwym, rzeczywistym. O podróży do Miedzianki myślałam już bardzo długo, ale 700 km to jednak nie lada wyzwanie. Udało się. I było to przeżycie zupełnie surrealistyczne.Historia pojawiła się w miasteczku[…]

Życie odzyskane – „Pani Stefa” wraca do domu

Szlomowi się odpomina: – Żyła tak, że mało o niej wiedzieliśmy, taka… – Szuka słowa. Bardzo dba o to, żeby jego polski, zahibernowany na Kercelaku, brzmiał poprawnie. – Taka niebyła. Nic po niej nie zostało, jakby jej nigdy nie było.   Jedna książka, jeden pilnie strzeżony, w zasadzie niewidoczny, prezent dany młodemu człowiekowi na do[…]

Wanna z kolumnadą i polska rzeczywistość przestrzenna

  W sztuce i architekturze nie ma demokracji, trzeba ufać specjalistom.    Dziś nie będzie recenzji, bo ocena tej książki mówi sama za siebie. Będzie za to garść zdjęć, parę cytatów i kilka przemyśleń na temat brzydoty polskiej przestrzeni miejskiej, podmiejskiej i pozamiejskiej. Wannę z kolumnadą wydano w 2013 roku. Dwa lata i ustawa krajobrazowa[…]

Zamienić jedną wojnę na drugą – „Irak” Pawła Smoleńskiego

  Irak jest jak dzban, w którym stoi zatęchła woda, lecz Amerykanie tego nie rozumieją, wciąż dolewają zgniłej wody, pozwalają, by w irackim dzbanie mieszały inne państwa, obce wywiady, Al-Kaida, każdy, kto ma na to ochotę. Nie słuchają naszych rad, nie szanują nas. Dlatego w końcu woda przeleje się. I co nas wtedy czeka? Ślepa[…]

Biały i czerwony, czyli „Imperium księżyca w pełni”

  Istnieje historia oparta na twardych, udokumentowanych faktach; historia ubarwiona pogłoskami, spekulacjami i kłamstwem; oraz historia, która funkcjonuje w – można by rzec – odmętach wyobraźni. Ta trzecia odmiana historii oddaje istotę wielu dziewiętnastowiecznych relacji o porwaniu Cynthii Ann Parker, legendarnej „białej squaw”, która wybrała czerwonego człowieka zamiast białego oraz wolała życie w zacofanym barbarzyństwie[…]

„Czarnobyl” – fragment protokołu po spotkaniu KK

    PROTOKÓŁ ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 19.04.2015 vol. 27   Z karygodnym opóźnieniem niniejszym przekazuję na ręce (niekiedy sześciopalczaste z wiadomych czarnobylskich powodów) Szanownych Członkiń protokół po „Czarnobylu” widzianym włoskimi oczami Francesco M. Cataluccio. Żarcie było iście… radioaktywno-nuklearno-czarne (uff), bowiem raczyłyśmy się:     ·  intensywnym, PrawieJakPłynLugola, barszczem czerwonym · […]

Miasto, które umarło – sekcja zwłok Detroit

Upadek Detroit trwał długo, ale był nieunikniony. Można winić za to rasizm oraz projekty odnowy miasta i budowy autostrady międzystanowej, w myśl których przeprowadzono drogę przez środek Paradise Valley, tym samym wyganiając tysiące czarnych z ich własnych domów i przenosząc ich do kamienic czynszowych. Można winić powojenne prawo przemysłowe, w myśl którego fabryki budowano na[…]