Szejnert, która pojechała na Białoruś, a wróciła z Polesia

– Pan go uważa za Białorusina? – A Pani powie, że Polak? Ano, co zrobić, że historia tak plącze: to nasze, to wasze. (…) Ale on nasz, urodził się tutaj (…) i w Janowie zażądał być pochowany. Wtedy nie było Polski, nie było Białorusi, Ukrainy i Litwy, była wielka dzierżawa rosyjska. A dzisiaj jest tutaj[…]