Niby Krym, a jednak Kreml

Ona odwzajemniała jego uczucia, ale oboje się bali, że polityka, która wbiła się klinem między ich ojczyzny, da im więcej powodów do nienawiści niż miłości. Obydwoje są młodzi, wykształceni, atrakcyjni. Każde z nich ma dobrą pracę i nie narzeka na brak pieniędzy. Są ciekawi świata, odważni, otwarci. Obydwoje mają się za patriotów. Niby łączy ich[…]

Czarny diabeł z Ukrainy, czyli ten, który tkwi w serze

[Słowo się rzekło, pierwsza książka, którą dokończyłam w tym roku jest… czarna. Wydana przez Czarne, rzecz jasna. Na tapetę poszedł Diabeł tkwi w serze Jurija Andruchowycza, zbiór esejów, które ukazywały się wcześniej w prasie polskiej i ukraińskiej.] Proszę wybaczyć cynizm, ale grzechem byłoby nie wykorzystać takiego „materiału ludzkiego”. W pewnym sensie jest on idealny jako[…]