Vanessa i Virginia, czyli siostrzana miłość i… zazdrość

  Wyobrażam sobie tę scenę jako obraz. (…) Ty jesteś w centrum tego obrazu. Wydaje się, że zostałaś namalowana za pomocą innej palety barw. Na twoich włosach są smużki czerwieni ognia, na sukience smugi srebra księżycowej poświaty. Wyróżniasz się na monotonnym, posępnym tle pozostałych postaci. Nie potrafię powiedzieć, czy ta poczesność została co narzucona, czy[…]