Fałszerze pieprzu

A przecież na tych pozornie nienaruszonych fotografiach pojawia się cień, choć nie jest to cień dosłowny, materialny. To cień nadchodzących czasów, bo wiemy więcej, bo znamy koniec. Dlatego one także są skażone śmiercią. W gruncie rzeczy każde zdjęcie — nawet najradośniejsze — mówi bowiem, przywołując (…) słowa Jacka Leonciaka „o śmierci dokonanej w czasie przyszłym”.[…]

O macierzyństwie inaczej

(…) czuję się, jakbym przeżyła coś, co w polisach ubezpieczeniowych nazywa się siłą wyższą — powódź czy huragan. Szalał wokół mnie, grożąc unicestwieniem, a potem zniknął, zostawiając po sobie ciszę i świat zaśmiecony zniszczonymi przedmiotami, świat, który cierpliwie naprawiam, zastanawiając się, co uda się ocalić, i czy nie lepiej będzie po prostu zacząć wszystko od[…]

Podróż do „Krainy Chichów” – minirecenzja

Na studiach miałem ćwiczenia z kompozycji tekstu. Facet, który je prowadził, przyniósł na pierwsze zajęcia dziecinną lalkę. Podniósł ją do góry i oznajmił, że większość ludzi opisałaby lalka z jak najbardziej oczywistego punktu widzenia. Wyrysował przy tym niewidzialna linię poziomą od własnego oka do lalki. Ale pisarz z prawdziwego zdarzenia, mówił dalej, wie, że lalkę[…]

Świat w płomieniach

Zamierzam zbudować kobietę–dom. Będzie miała fasadę i wnętrza, tak byśmy mogli do niej wejść i z niej wyjść. Rysuję ją teraz, rysuję i zastanawiam się nad formą. Musi być duża i musi być kobietą trudną, ale nie może być istotą wyjętą z horroru lub fantasy, z „vagina dentata“. Nie może być potworem Picassa ani do[…]

Dzienniki lodu (i KONKURS)

Opowiadanie albo powieść powinny zawierać moment, który, gdyby można go unieważnić, wpłynąłby na wszystko, co wydarzy się potem. Moment, który zmienia przyszłość. Jean McNeil, 37-letnia (w 2006 roku) pisarka dostała niezwykłą szansę uczestniczenia w programie British Antarctic Survey (BAS)/Arts Council England International Artists and Writers, dzięki któremu kilkanaścioro angielskojęzycznych artystów (malarzy, rzeźbiarzy, pisarzy) miało okazję[…]

Niksy

Czasem tak bardzo przejmujemy się własnym życiem, że nie widzimy, iż jesteśmy drugoplanowymi postaciami w historii kogoś innego. Chwila na wyznania. Mam swój skromny wkład w obecności tej książki na polskim rynku. Czytałam ją, być może jako pierwsza w Polsce i jako jedna z pierwszych na świecie, ponad rok przed amerykańską premierą. I przepadłam już[…]

Pełna „Niepełnia”

Nie pamiętam, które z nas umarło tamtego dnia, wiem jedynie, że ta historia zaczyna się od śmierci.  Kiedy tak zaczyna się książka, wpadam w nią jak w studnię i rzeczywistość dookoła przestaje się liczyć. A w przypadku „Niepełni” było tak od pierwszej do ostatniej strony. To nie czas ani miejsce na to, by opisywać nieopisywalne, a[…]

Zawód: powieściopisarz

Być może taki sposób myślenia i życia nie pasuje do obrazu powieściopisarza, jaki ma większość ludzi. Kiedy to piszę, ogarnia mnie coraz większy niepokój. Literat prowadzący niemoralne życie, nieprzejmujący się rodziną, zastawiający suknie żony w lombardzie (może to jednak za bardzo staroświeckie?), czasami upojony alkoholem (…), antyspołeczny literat z (…) chaosu tworzący literaturę — być może[…]

Po prostu „Książka” (Keitha Houstona)

Chociaż dzisiaj wschodni papier i zachodnie książki są nierozłączne, nie można powiedzieć, rzuciły się sobie w objęcia. Ze względu na rozległe azjatyckie stepy, pustynie i góry papier markiza Cai Luna dotarł do Europy dopiero po wielu stuleciach, a do powszechnego użytku wszedł jeszcze później. Przydatność papieru do wyrobów książek była tylko jedną z sił napędowych[…]

„Arkadia” Lauren Groff — kontrrecenzja

Teraz zwraca się do poezji, odnajdując w jej fragmentach właściwe echo rozpadającego się świata. Ale tej nocy, w dziwnym rozluźnieniu, które ogarnęło go po przyjęciu, nie może skoncentrować się na słowach. Lutek był chłopcem. Był też dzieciątkiem w łonie, mężczyzną, mężem, ojcem, niby–wdowcem, kochankiem, sierotą, nauczycielem, hippisem i mieszczaninem. Ale przede wszystkim był chłopcem, we[…]