Quichotte (S. Rushdie) – kapsułka recenzyjna

Salmana Rushdiego, jak sądzę, nie trzeba nikomu przedstawiać. Dla porządku tylko przypomnę o tym, że zrobiło się o nim głośno, gdy na cenzurowane w społecznościach islamskich fundamentalistów trafiły jego „Szatańskie wersety”, a ajatollah Chomejni wydał na powieść, pisarza oraz jego wydawców i tłumaczy fatwę. Najnowsza powieść Rushdiego, człowieka (jak sam twierdzi) trzech tożsamości – hinduskiej,[…]

Lista nieobecności – M.P. Urbaniak

Nie będzie dziś recenzji kapsułkowej, bo książka, o której chcę napisać, wyłamuje się z wielu schematów i kiedy wpisałam sobie w formularz WordPressa podstawowe kategorie z kapsułkowych wpisów, okazało się, że absolutnie nie wiem, co w nie wpisać. Staram się zatem ogarnąć chaos notatek, które robiłam podczas czytania, i wprowadzić do całości porządek, którego nie[…]

„Winne” Jarosława Czechowicza – recenzyjna kapsułka #3

Niedawno ukazała się druga powieść krytyka literackiego i nauczyciela, Jarosława Czechowicza, pod tytułem „Winne.” Pewnie gdyby nie kwarantanna, nie sięgnęłabym po tę historię, ale chyba straciłabym coś naprawdę wartościowego – przede wszystkim fabularnie i konstrukcyjnie. „Winne” to historia dwóch sióstr, które doświadczyły trudnej domowej przeszłość i które rozdzieliła równie niełatwa teraźniejszość. Powieść Czechowicza to przede[…]

„Dzieciństwo w cieniu rózgi” i „Krajobraz po życiu” — minirecenzje

Niedawno wpadły mi w ręce dwie ciekawe propozycje historyczne, które ukazały się nakładem wydawnictwa Helion. Ale ponieważ czas wolałam poświęcić na ich czytanie niż na pisanie pełnych recenzji, przedstawiam je szanownemu gronu czytelników w (telegraficznym) skrócie. „Dzieciństwo w cieniu rózgi”, Anna Golus Pierwsza z propozycji to wnikliwe opracowanie historyczne i współczesne dotyczące stosowania przemocy wobec[…]

„Źródło” moich zachwytów, czyli Ayn Rand i antyaltruizm

Nie ma na świecie nic prostrzego niż sprzedać duszę. Wszyscy to robią w każdej godzinie swego życia. Gdybym cię poprosił, żebyś zachował duszę — czy zrozumiałbyś, dlaczego to o wiele trudniejsze? Od czasu do czasu w łeb walnie mnie książka, której lektura udowodni mi, że w zasadzie niczego o świecie nie wiem, a to, że[…]

Historia wilków

Zaczęłam myśleć, że może wszyscy ci astronomowie zupełnie niepotrzebnie upierają się przy swoich poszukiwaniach, że może różnica pomiędzy życiem i nieżyciem jest w najlepszym wypadku minimalna, zupełnie nieistotna. Może zrozumieliśmy to wszystko opak. Wymierzyliśmy teleskopy w niebo z nadzieją, że znajdziemy siebie, a zobaczyliśmy tylko chmury substancji chemicznych. Nie ma ratunku na nudę, pomyślałam. Po[…]

Kamień podróżny

W ciemności samemu źle. I strasznie. Dobre tylko to, że nikt mnie tu nie dojrzy. Ani mama, ani tato, ani… nikt! I już! Ja też niczego nie widzę. Prawie jak babcia ze swoja kataraktą. Za to słyszę wszystko. Nawet burczenie w brzuchu. Ono takie głośne, bo okropnie czarno dookoła, i trochę się boję, choć wiem[…]

Siła niedostrzegalna, czyli „Niewidzialni” Roya Jacobsena

Z rzadka zdarza się także list w butelce, zawierający mieszankę tęsknot i zwierzeń, przeznaczoną dla kogoś innego aniżeli ci, którzy są znajdują, gdyby jednak trafiła we właściwe ręce, wywołałaby krwawe łzy i wprawiła w ruch niebo i ziemię. Trzeźwo myślący wyspiarze otwierają butelki, wyjmują listy, czytają je, jeżeli rozumieją język, mają swoje przemyślenia o ich[…]

Austerowanie bez cukru, czyli dwugłos i „Trylogia nowojorska” Paula Austera

  Trochę pogłos, trochę przegłos, ale najbardziej dwugłos. O „Trylogii nowojorskiej” Austera pomiędzy sławetnym Pożeraczem (KLIK) a Kotem z parafii tutejszej. Obydwoje zachęcamy czytelników do detektywistycznego (tudzież antydetektywistycznego) prześledzenia obydwu (?) rozmów.   Pożeracz: Po okresie błędów i wypaczeń… Wróć… Natalio droga, jakżeż my mamy zacząć ten tekst? Decydujemy się na ujęcie literackie czy geograficzne[…]

Dom z dwiema wieżami

Mama uważnie dobiera słowa. Nigdy nie mówi nieprawdy, potrafi jednak wybierać słowa dopuszczające różne możliwości. Niemal każda historia, każda fabuła, to losy Jego i Jej. Inna sceneria, różny czas akcji, ale zawsze Ona i On. Tak jest i tu, w „Domu z dwiema wieżami” Macieja Zaremby Bielawskiego. Lila i Stanisław. Elżbieta i Oskar. Każde z[…]