FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 12.05.2017 vol. 50 Tę prawdziwą wiosnę przywitałyśmy w tym roku lekturą… owocową, przynajmniej tytułowo („Odgłosy rosnących bananów”), oraz gorącą, przynajmniej geograficznie. Niestety grono miałyśmy niepełne, ale mimo wszystko szerokie, zatem i dyskusję prowadziłyśmy ożywioną — tym bardziej, że stół jak zwykle bogaty (i wyjątkowo skutecznie[…]

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 07.04.2017 vol. 49 Wiosnę przywitałyśmy w tym roku pięknie (choć niestety nie na długo, bo szybko wróciła zima) niemal pełnym gronem uczestniczek naszego Sabatu. W iście brytyjskich okolicznościach przyrody i nastrojach (byłyśmy nieco zblazowane, zmanierowane i o specyficznym poczuciu humoru) wybrałyśmy się w podróż drogą[…]

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK — „Książka o czytaniu”

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 10.03.2017 W pięknych okolicznościach przyrody (przedwiośnie) oraz życia (przeddzień kolejnej osiemnastej wiosny K.) spotkałyśmy się, by jak zwykle rozmawiać o książkach i czytaniu, ale tym razem w sposób szczególny — bo pretekstem była książka Justyny Sobolewskiej, „Książka o czytaniu” (u niektórych z nas także ze[…]

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC)

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 04.11.2016 Listopadowe spotkanie Sabatowa było niezwykle tematyczne, na tapecie miałyśmy bowiem książkę iście listopadową — „Zakład pogrzebowy przedstawia. Dobrze, że do nas trafiłeś”. Nadszedł w końcu ten czas w ciągu roku, że zapalanie świeczek na stole ma sens, szczególnie, że bardzo pasowały do nastroju. Frekwencję[…]

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK –

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 10.06.2016 vol. 40   Możemy być z siebie dumne, bo większość z nas podołała niełatwemu zadaniu przeczytania prawdziwej kobyły, jaką było „Małe życie” Yanagihary. Wyszłyśmy z tej walki zwycięsko, ale z bagażem emocjonalnego wyczerpania i zalążków depresji. Ale po kolei. Kulinarnie ubożej niż zwykle, bo[…]

„Mały przyjaciel” — fragment protokołu po spotkaniu KK

Sabatowo, 06.05.2016 Ostatnie trzy tygodnie zleciały jak z bicza trzasnął, bo w ostatni piątek widziałyśmy się już kolejny raz. Na tapecie Donna Tartt i jej „Mały przyjaciel”. Kulinarnie jak zwykle pysznie i na temat, czyli: grzanki z masłem czosnkowym z cebulą i serem (te, które Charlotte dawała Harriet pewnie były uboższe ;)) babeczki z szynką,[…]

„Genialna przyjaciółka” – spotkanie KK

PROTOKÓŁ ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 15.04.2016 vol. 38 Ach, co to był za wieczór! 😉 Od początku było bardzo po włosku — głośno, energicznie, śpiewnie i … w kuchni 🙂 Rozpoczęłyśmy od powitań rodem z Italii, nie obyło się więc bez licznych „Buongiorno principessa”, „Scusi Siniora”, „va bene”, „tutto chiaro”, „perfetto”[…]

„Jeden z nas”, czyli Anders Breivik na spotkaniu klubu

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) Sabatowo, 19.02.2016 Przedwiośnie (czyli wciąż czas meteorologicznej dupy) nadal trwa, a nam zachciało się lektury iście zimowej — nie dość, że z dalekiej (no, prawie dalekiej) północy, to jeszcze mrożącej krew w żyłach… lektury reportażu Åsne Seierstad o sprawie Andersa Breivika pt. „Jeden z nas”. Kulinarnie może nie miałyśmy[…]

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU KLUBU KSIĄŻKI – K. Sockett, "Służące"

Drogie Panienki, dziś nieco inaczej psze pań (i panów), biało na czarnym, zabawowo i nie zawsze poprawniście. Zatem zaczynamy, drogie panienki z dobrych domów, któreście się ze mną spotkały o 6 we wieczór w piątek 19-tego. Sabatowo stało się na chwilę kołem gospodyń (miejskich, a jakże!) i kursem gotowania dla niewprawnych w smażeniu naleśników. Omawiałyśmy[…]

„Miedzianka” i fragment protokołu po spotkaniu klubu książki

  FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) Sabatowo, 31.10.2014     Nasze 23. (tym razem halloweenowe jak się okazało) spotkanie odbyło się w nastrojowej jesiennej aurze, pełnej zadumy i chyba jakiegoś rodzaju tęsknoty za przeszłością. Powód był prosty i nie miał nic wspólnego z kalendarzowymi okolicznościami, a była nim Miedzianka. Historia znikania Filipa Springera.  […]