Wrzesień i październik w lekturach – podsumowanie

Kasztany przed moim oknem wyłysiały już zupełnie, pora więc żegnać się z ciepłą i złotą polską jesienią i przywitać tę mniej przyjazną i chłodną, która nieuchronnie przybliża nas do zimy. Czynię to z żalem i tęsknotą za długim dniem, ale też z radością, że zbliża się czas najbardziej książkowy – pora przecież na fotele, koce,[…]

Zaczytany październik – podsumowanie miesiąca #7

  Jako, że miesięczne podsumowania stały się swego rodzaju tradycją, doczekał się ich także październik – a co! Miesiąc trudny, bo pora przyzwyczajać się do kaprysów pogody i kaprysów wieku, który w tym miesiącu już od prawie trzech dekad ma tendencję do niecnego zmieniania cyferek (na szczęście w tym roku zmienia jedną – strach pomyśleć,[…]