Ze starszej półki: „Na oślep” Siri Hustvedt

Wyglądał obco. Czułam się tak, jakbym widziała go po raz pierwszy, poza tym reszta odpowiadała dokładnie temu, co zapamiętałam. Ale dlaczego on się zapodział gdzieś w zakamarkach mojej pamięci? Ilu jeszcze podzieliło jego los? — zastanawiałam się. Ludzie, przedmioty, widziane i zapomniane, nie zostawiające po sobie śladu, nawet świadomości tego, że ich brakuje. Iris Vegan[…]

Historie cmentarne, czyli o tym, jak zostałam taphofilem

  Jeśli bez powodu, z czystej ciekawości, zaniosło was na cmentarz Nikoło-Archangielski, Wostriakowski lub Chowański – uciekajcie, nie oglądając się za siebie, bo inaczej przestraszycie się bezkresnych, ciągnących się po horyzont pustaci, najeżonych szarymi i czarnymi kamieniami, zatka was tutejsze szczególne, tłuste powietrze, ogłuchniecie od dzwoniącej ciszy i zechce wam się żyć wiecznie, żyć za[…]