Fridtjof, co z ciebie wyrośnie?

Dziś mija 86 lat od śmierci Fridtjofa Nansena. Pisałam już o nim wcześniej (KLIK). O nim, o mojej miłości do niego i o dwóch tomach „Farthest North”, które stoją na honorowym miejscu mojej polarnej półki, obok dzienników Shackletona, Scotta i Andree. Po kilku miesiącach (a przypuszczam, że miesiące zamienią się w lata) moja miłość nie minęła. Naprawdę[…]

Droga na północ, czyli norweski Szczygieł

Nasze postrzeganie — to wewnętrzne i to zewnętrzne — jest wciąż sztywno skierowane na kolor skóry. Nasze poczucie obcości, nasz strach i niepewność rejestrują wciąż tylko ciemną masę, nie ludzi, nie jednostki, dobre czy złe, jak my sami. W najlepszym razie przedstawiamy sobą filantropię rodem ni mniej, ni więcej z „Chaty wuja Toma”. Sigurd Evensmo, „Observasjoner”, Oslo 1970,[…]