Mężczyźni bez kobiet – Haruki Murakami PRZEDPREMIEROWO

Pewnego dnia nagle stajesz się jednym z mężczyzn bez kobiety. Ten dzień przychodzi nieoczekiwanie bez żadnego ostrzeżenia, bez żadnej wskazówki, bez przeczucia, złego znaku, nikt nawet nie zapukał ani znacząco nie chrząknął. Mijasz zakręt i orientujesz się, że już tam jesteś. Ale nie możesz się cofnąć. Gdy raz miniesz ten zakręt, to miejsce staje się[…]

KONKURS! Wygraj „Okna” Anny Kozak

Pamiętacie wizytę w szpitalu psychiatrycznym? Zwiedzaliśmy go razem z Anną Kozak przez pryzmat „Okien”. Teraz możecie zajrzeć przez okna głębiej, dalej, dokładniej i… wygrać książkę. Wystarczy, że do przyszłego poniedziałku (24.11.2014) przyślecie na adres: kotnakrecacz@gmail.com najpiękniejsze zdjęcie lub rysunek okien albo okna właśnie.   Możecie zainspirować się recenzją książki, którą znajdziecie TUTAJ lub wywiadem z[…]

Anna Kozak, autorka „Okien” w wywiadzie dla Kroniki kota nakręcacza

Anna Kozak jest autorką rewelacyjnej powieści pt. Okna – onirycznej, pełnej symboli i opisów jednostkowych wrażeń. Powieści, która jest jednocześnie pytaniem o granice normalności i choroby, szczególnie w trudnych realiach szpitala psychiatrycznego. O Oknach, pisaniu i doświadczeniach zawodowych autorka opowiada w wywiadzie dla Kroniki kota nakręcacza. A już niedługo będziecie mieli okazję wygrać tę książkę[…]

Zimowa Islandia, która mrozi (nie tylko) krew w żyłach, czyli „Niechciani” Yrsy Sigurdardóttir

Może po tamtej stronie czeka już na nią jej ptak, syty i szczęśliwy w blasku wieczności. Jednak to byłoby strasznie niesprawiedliwe, gdyby jej życie miało się skończyć (…). Gdy dochodzi do przestępstwa zawsze ktoś ponosi karę, tylko zwykle nie ten, kto zawinił. Nie potrafię opisać słowami tego napięcia, niezdrowej fascynacji i lęku, jakie towarzyszyły mi[…]

„Kolekcjonerka perfum”, czyli od zera do milionera

  (…) naprawdę ważni ludzie wyglądają zwyczajnie, a ci, co robią wrażenie wyglądem, są zazwyczaj bez grosza albo dopiero windują się w górę. Znalazłaś się w świecie przewróconym do góry nogami (…)   Wyobraźcie sobie, że w samym  środku trudnej sytuacji życiowej dostajecie informację o ogromnym spadku pozostawionym wam po śmierci nieznanej osoby. Wyobraźcie sobie,[…]

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU KLUBU KSIĄŻKI – „Impresjonista” H. Kunzru

Sabatowo, 25.07.2014 Na klubowym stole może nie tak bogato jak zwykle, ale za to pysznie! Jadłyśmy bossssską zupę pomidorową z mleczkiem kokosowym i soczewicą oraz przyprawami, dal z pomidorów i soczewicy z kurkumą i tandoori, podpłomyki czapami z mąki razowej, dżem sweet mango z imbirem i płatki pszenno-ryżowe, jako substytut ryżu, z którym bohaterowie zajadali[…]

Ciekawe losy władczyń, czyli „Kobiety, które zawładnęły Europą”

  Początek jest czarowną bajką, po której następuje krótkotrwała operetka wiedeńska i która kończy się tragicznie operą Verdiego.   Kobieta i władza to ciekawe połączenie. Nieszczególnie częste w europejskiej (i światowej) historii politycznej, dlatego tak często kobiety u władzy wkraczają do historii społecznej i historii mentalności, jako przypadki zupełnie niezwykłe. Ich osoby i dzieje życia[…]

„Nocny gość”, czyli dwa tygrsy w moim domu

  Teraz, już od pięciu lat bez Harry’ego, Ruth potrafiła dopuścić możliwość, że pojawiają się dobrzy nieznajomi bez żadnego innego powodu, poza własna dobrocią. (…) czemuż Frida Young nie miałaby być kolejnym? Kobieta innego pokroju mogłaby przekonać samą siebie, że to Harry – wciąż w jakiś sposób obecny – przysłał Fridę, by zaopiekowała się jego[…]

Stara Nowa Ziemia, czyli antyutopia po izraelsku (E. Nevo, „Neuland”)

  Kiedy się wędruje (…) litery twojego imienia wędrują razem z Tobą. Ale czasem jedna z nich się męczy i zostaje, aby odpocząć w hotelu i cały dzień spędzasz na przykład bez „n”. Kiedy się wędruje, wspomnienia z dzieciństwa są tak realne, że jedno z nich może nagle usiąść obok ciebie w autobusie. Kiedy się[…]

O stylu pisarskim, nostalgii literackiej i tajemniczej Japonii, czyli „Przygoda z owcą”

  Świat żyje niezależnie ode mnie. Niezależnie ode mnie ludzie przechodzą przez ulicę, temperują ołówki, przemieszczają się z zachodu na wschód z szybkością pięćdziesięciu metrów na sekundę i grają w kawiarniach wypolerowaną prawie do nicości muzykę. Świat – to słowo zawsze kojarzy mi się z olbrzymią platformą ze wszystkich sił podtrzymywaną przez żółwia i słonia.[…]