„Listy do młodego pisarza” czyli Llosa od kuchni

Ważne jest nie to, w jakiej przegródce tych bezdusznych i niewyczerpanych rubryk znajduje się analizowana przez nas powieść. Ważne, aby pamiętać, że każda ma swój określony punkt widzenia przestrzeni, punkt widzenia czasu oraz punkt widzenia realności i że choć często nie rzuca się to w oczy, wszystkie one są zasadniczo autonomicznie, odrębne, a od sposobu[…]

Dwie książki i dwa spotkania z ryzykiem w tle, czyli „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” i „Niebezpieczne związki”

Wakacje, wakacje i zaraz po… Ale póki jeszcze trwają, po raz kolejny zachęcę was, miłośników lektury (jak wierzę), do organizowania lub uczestniczenia w kameralnych klubach książki. O moim domowym czytacie niemal co miesiąc we fragmentach protokołów, które tu umieszczam, ale ten mały klubik jest tylko filią klubu-matki, którego spotkania odbywają się w Wadowicach, pod czujnym[…]