„Arkadia” Lauren Groff — kontrrecenzja

Teraz zwraca się do poezji, odnajdując w jej fragmentach właściwe echo rozpadającego się świata. Ale tej nocy, w dziwnym rozluźnieniu, które ogarnęło go po przyjęciu, nie może skoncentrować się na słowach. Lutek był chłopcem. Był też dzieciątkiem w łonie, mężczyzną, mężem, ojcem, niby–wdowcem, kochankiem, sierotą, nauczycielem, hippisem i mieszczaninem. Ale przede wszystkim był chłopcem, we[…]

Fatum i furia

— Jesteś patologicznie prawdomówna — powiedział do niej kiedyś Lotto, a ona się zaśmiała i przytaknęła. Wtedy jeszcze nie wiedziała, czy mówi prawdę, czy kłamie.  Pasowali do siebie jak pięść do nosa, jak ogień i woda, jak nigdy niespełnione fatum i dobrze skrywana furia. Lotto i Mathilde. Małżeństwo najbardziej niedoskonałe z niedoskonałych, ale najlepsze, jakie potrafili stworzyć.[…]