Zimowa Islandia, która mrozi (nie tylko) krew w żyłach, czyli „Niechciani” Yrsy Sigurdardóttir

Może po tamtej stronie czeka już na nią jej ptak, syty i szczęśliwy w blasku wieczności. Jednak to byłoby strasznie niesprawiedliwe, gdyby jej życie miało się skończyć (…). Gdy dochodzi do przestępstwa zawsze ktoś ponosi karę, tylko zwykle nie ten, kto zawinił. Nie potrafię opisać słowami tego napięcia, niezdrowej fascynacji i lęku, jakie towarzyszyły mi[…]

„Nocny gość”, czyli dwa tygrsy w moim domu

  Teraz, już od pięciu lat bez Harry’ego, Ruth potrafiła dopuścić możliwość, że pojawiają się dobrzy nieznajomi bez żadnego innego powodu, poza własna dobrocią. (…) czemuż Frida Young nie miałaby być kolejnym? Kobieta innego pokroju mogłaby przekonać samą siebie, że to Harry – wciąż w jakiś sposób obecny – przysłał Fridę, by zaopiekowała się jego[…]