O dobrych tytułach i magicznym Toruniu, czyli "Studnia bez dnia" K.Enerlich

Nie od dziś wiadomo, że książki o miastach to mój konik. Co prawda dominuje Warszawa (a przynajmniej powinna…), ale jako że każde miasto ma swą tajemnicę, lubię je odkrywać w literackich podróżach. Dlatego właśnie sięgnęłam po Studnię bez dnia (sic!) Katarzyny Enerlich. Tym, razem więc wybrałam się na wyprawę do Torunia. Zauroczył mnie okładkowy opis,[…]