Dziwne losy (byłej) pruskiej prowincji w ciekawych czasach,czyli "Tajemnica szkoły dla panien" (i rebus!)

  (…) uśmiechnął się – tylko dlatego, że czasami rzeczy są dokładnie takie, na jakie wyglądają. I nie ma co kombinować. Wystarczy patrzeć (…) Czarne jest czarne… I tak dalej. Dziś znów o debiucie, ale z zupełnie innej beczki, gatunku, strony – pierwszej książce Joanny Szwechłowicz o bogatym znaczeniowo tytule – Tajemnica szkoły dla panien.[…]