Haruki Murakami w „Pierwszej osobie liczby pojedynczej”

Nie jest tajemnicą, że Haruki Murakami to jeden z najważniejszych pisarzy w mojej czytelniczej (i w ogóle literackiej) historii, nazwa blogu nie jest przecież przypadkowa. Od 20 lat czekam na kolejne powieści i zbiory opowiadań, a kiedy się ukazują, rzucam absolutnie wszystko, by zanurzyć się w lekturze. Tak było i tym razem, ale…. No właśnie.[…]

O stylu pisarskim, nostalgii literackiej i tajemniczej Japonii, czyli “Przygoda z owcą”

  Świat żyje niezależnie ode mnie. Niezależnie ode mnie ludzie przechodzą przez ulicę, temperują ołówki, przemieszczają się z zachodu na wschód z szybkością pięćdziesięciu metrów na sekundę i grają w kawiarniach wypolerowaną prawie do nicości muzykę. Świat – to słowo zawsze kojarzy mi się z olbrzymią platformą ze wszystkich sił podtrzymywaną przez żółwia i słonia.[…]

Gaijinka w Kraju Kwitnacej Wiśni, czyli "Japoński wachlarz. Powroty"Joanny Bator

Japończycy potrafią czytać w warunkach ekstremalnych. Nie zdziwiłabym się, gdyby kamikadze zabierali w ostatni lot jakąś lekturę dla zabicia czasu przed zabiciem siebie. Podejrzewam, że japońscy himalaiści i speleolodzy czytają, gdy tylko mają jedną wolna rękę i trochę światła, a niebo w wersji japońskiej to wielka biblioteka w otoczeniu dobrych restauracji. To przy tym jedyna[…]