O tym, dlaczego książki historyczne mogą wzruszać i o tym, jak „Zabić arcyksięcia”

  Stary, pieczołowicie porządkowany świat  ulegał przeobrażeniu: pojawiły się w nim samochody i odkurzacze, ragtime i art noveau, Isadora Duncan i śmiałe pary tańczące tango. Damy w eleganckich sukniach wciąż tańczyły walca z oficerami w szykownych mundurach, a wielcy książęta trwonili fortuny w pozłacanych kasynach Monte Carlo, lecz (…) wcześniej zatonięcie Titanica zachwiało bezkrytycznym podejściem[…]