„Nocny gość”, czyli dwa tygrsy w moim domu

  Teraz, już od pięciu lat bez Harry’ego, Ruth potrafiła dopuścić możliwość, że pojawiają się dobrzy nieznajomi bez żadnego innego powodu, poza własna dobrocią. (…) czemuż Frida Young nie miałaby być kolejnym? Kobieta innego pokroju mogłaby przekonać samą siebie, że to Harry – wciąż w jakiś sposób obecny – przysłał Fridę, by zaopiekowała się jego[…]