Miasto Archipelag — podróże ze Springerem

Ludzie sobie tutaj nie radzą z rzeczywistością, bo ona jest dużo silniejsza od nich. Nie mają instrumentów do tego, by ją na własny użytek objaśniać, więc o wiele łatwiej jest ich tutaj karmić mitami. Co łączy trzydzieści jeden miast na mapie Polski, które na mapach sprzed 1999 roku zaznaczano inaczej niż dziś — tak, by[…]

Hawaikum, czyli piękno po polsku

Nieprzyjmowanie do wiadomości realiów można uznać za naszą cechę narodową. Ciągle, jak dzieci, niezadowoleni z rzeczywistości, uciekający od domniemanych porażek, chętnie wkładamy czyjeś kostiumy oraz fantazjujemy o piękniejszych i lepszych światach. Podobno żyjemy w kraju „błotnistym, żytnio-polnym, dąbrownym, kniejowym, rozjeżdżonym, ciemnym, śniegochlupnym”. Podobno „polskie demony, to demony mgieł, nocy, błotnej chlupoty”. A jednak marzą nam się[…]

A Springer planował się zachwycać…

Czytając „Księgę zachwytów” czy inne książki poświęcone architekturze, proszę jednak nade wszystko pamiętać słowa duńskiego architekta Steena Eilera Rasmussena, który mówił, że „wszystkie budynki należy poznawać czynnie”. Po lekturze należy wyjść z domu i spotkać się z nimi osobiście. Dziś, przy święcie, patriotycznie, po polsku i o Polsce. Są w naszej ojczyźnie perły architektury, choć większości naszych[…]

„Miedzianka” w Miedziance

Jestem czynnie pracującym historykiem. Wiem, że świat bardzo szybko się zmienia, a od początku XIX wieku – we wprost zastraszającym tempie. Wiem, że znikają miejscowości, ba całe miasta, i trzeba nad tym przejść do porządku dziennego. Ale jednak Miedzianka ma w sobie taką magię, jakiej nie spotkałam w żadnym innym miejscu na świecie. W ciągu[…]

13 pięter problemów mieszkaniowych

Kraków. Październik 2007 roku. Szukam mieszkania, pokoju lub miejsca w pokoju do wynajęcia. Internat wojskowy przestał być ogólnodostępny, a wynajmowane na kolejnym roku studiów mieszkanie mimo położenia tam, gdzie diabeł mówi przysłowiowe dobranoc, podrożało nie do przyjęcia. Internet mam tylko w bibliotece, więc kontakty z ogłoszeń zapisuję w notesie. Dzwonię pod pierwszy numer, nie pamiętam[…]

Miedzianka – historia wracania na mapę

  Podróże kształcą, a czytanie poszerza horyzonty. Być może. Ale dla mnie najpiękniejszy jest ten dreszcz, kiedy to, co w literaturze zlewa się z tym prawdziwym, rzeczywistym. O podróży do Miedzianki myślałam już bardzo długo, ale 700 km to jednak nie lada wyzwanie. Udało się. I było to przeżycie zupełnie surrealistyczne.Historia pojawiła się w miasteczku[…]

Wanna z kolumnadą i polska rzeczywistość przestrzenna

  W sztuce i architekturze nie ma demokracji, trzeba ufać specjalistom.    Dziś nie będzie recenzji, bo ocena tej książki mówi sama za siebie. Będzie za to garść zdjęć, parę cytatów i kilka przemyśleń na temat brzydoty polskiej przestrzeni miejskiej, podmiejskiej i pozamiejskiej. Wannę z kolumnadą wydano w 2013 roku. Dwa lata i ustawa krajobrazowa[…]

„Miedzianka” i fragment protokołu po spotkaniu klubu książki

  FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) Sabatowo, 31.10.2014     Nasze 23. (tym razem halloweenowe jak się okazało) spotkanie odbyło się w nastrojowej jesiennej aurze, pełnej zadumy i chyba jakiegoś rodzaju tęsknoty za przeszłością. Powód był prosty i nie miał nic wspólnego z kalendarzowymi okolicznościami, a była nim Miedzianka. Historia znikania Filipa Springera.  […]