diabeł,+Andruchowycz

Czarny diabeł z Ukrainy, czyli ten, który tkwi w serze

[Słowo się rzekło, pierwsza książka, którą dokończyłam w tym roku jest… czarna. Wydana przez Czarne, rzecz jasna. Na tapetę poszedł Diabeł tkwi w serze Jurija Andruchowycza, zbiór esejów, które ukazywały się wcześniej w prasie polskiej i ukraińskiej.] Proszę wybaczyć cynizm, ale grzechem byłoby nie wykorzystać takiego “materiału ludzkiego”. W pewnym sensie jest on idealny jako[…]