Izabela między nowoczesnością a konserwatywną tradycją,czyli „Przysięga królowej”

Nikt nie wierzył, że zostałam stworzona do rzeczy wielkich. (…) Byłam zdrową i nadzwyczaj cichą infantką, a mojemu przyjściu na świat towarzyszyły bicie dzwonów i zdawkowe gratulacje, ale nie fanfary. (…) wszyscy spodziewali się, że zostanę odesłana do klasztoru i kądzieli do czasu aż nie pojawi się jakiś intratny dla Kastylii kandydat na męża. Jak[…]