Wiosną, latem, jesienią, zimą… czyli “Pory roku” (Akunina, nie Vivaldiego)

Szczęście ma wielką wadę, a nieszczęście wielką zaletę: i jedno i drugie kiedyś się kończy.   Czy nie na tym polega życie każdego z nas? Na pływaniu między wyspami szczęścia i dnem smutku? Może brzmi dość patetycznie, ale żyjemy przecież w takim kalejdoskopie i dzięki temu doceniamy każde dno i każdą wyspę. Wyobraźcie sobie teraz,[…]