Spacer po Brwinowie i Podkowie Leśnej śladem „Stulecia Winnych”

  Za oknem szaro i ponuro. Nawet zieleń nie wygląda dziś soczyście. Ale nic to, bo w tej tęsknocie za słońcem można zająć się czymś konstruktywnym i zarazem miłym. Mam dla Was propozycję jedyną w swoim rodzaju – zapraszam na spacer bez wychodzenia z domu. W dodatku spacer wyjątkowy, bo rzecz jasna – literacki. Już[…]

Każdy z nas jest Winnym, czyli pożegnanie z Brwinowem

    Po powrocie rozpłakała się w ramionach męża, bo dotarło do niej, że problem nie jest urojony, tylko głęboki jak studnia i prędzej wszyscy się utopią niż wydostaną z niej na powierzchnię.    Trzy pary bliźniaczek, trzy tomy, niebagatelna porcja wzruszeń i dobrej rodzimej literatury. Tom pierwszy darzę ogromnym sentymentem, bo dostałam go od[…]

Winni wygranej, czyli „Ci, którzy walczyli” i jedna trzecia ich stulecia

Gdyby dziewczynki i Michał miały odpowiedzieć, na pytanie, kto był w dzieciństwie najważniejszą osobą w ich życiu, bez najmniejszego wahania wskazałyby Stanisława. Dzięki dziadkowi powojenne zgliszcza miały smak konfitur i szarlotek, a szary socjalistyczny krajobraz zmienił się w pole pełne latawców, własnoręcznie robionych kunsztownych zabawek na choinkę godnych miana małych arcydzieł. Jednego tylko dziadek Stanisław[…]

Ci, którzy przeżyli, zostali w Brwinowie, czyli pierwsze trzydziestolecie „Stulecia Winnych”

  – Wojna, Stanisławie… – westchnął ksiądz, pochylając się w jego kierunku (…) – Jaka wojna – zapytał prostodusznie. – Wojna wyzwoleńcza – powiedział obcy mężczyzna ze zniecierpliwieniem. –  Niech pan nie mówi, że tylko garstka z nas w Warszawie myśli o niepodległości… Stanisław, który o niepodległości myślał wyłącznie teoretycznie, zapatrzył się w obcego, który[…]