„Regulamin tłoczni win” – ROZSTRZYGNIĘCIE KONKURSU

 

Oto rozstrzygnięcie konkursu, w którym mogliście wygrać audiobook książki „Regulamin tłoczni win” Johna Irvinga (KLIK). Pięknie dziękuję za zgłoszenia! Postanowiłam dać nagrody trzem autorom — Adrianowi Kyciowi, Annie Potuczko oraz Lolancie (kolejność przypadkowa :)). Bardzo proszę o Wasze adresy (kotnakrecacz@gmail.com) — powędrują do Was wersje CD.

Na wyróżnienie zasługuje także Marcin Kannenberg za dłuuuugi wierszowany regulamin :) Marcin niebawem dostanie audiobook w wersji mp3, drogą mailową.

Jak widać — każdy z wyróżnionych uczestników zupełnie inaczej potraktował zadanie — bardzo cieszy to kota nakręcacza :)

GRATULUJĘ!

***

A oto wyróżnieni:

„Regulamin tłoczni win” – rozumiejąc interpretację jako całkowicie indywidualną i dowolną formę myślenia i kształtowania poglądów, można bez lektury książki Irvinga uznać, czym pachnie tytuł i jaką ma suknię, tak jak o sukni wina mówią znawcy. Tu jednak nie chodzi o napój bogów, ale o winy – ludzkie winy, czyny prowadzące do dramatów, z jakimi stykamy się na co dzień, winy wyznawane w kościele, poprzedzone biciem się w pierś i formułą “moja wina…”. Wiem, że John Irving, choć wciąż mi obcy, doprowadza do łez i wywołuje śmiech, kreśli mniej lub bardziej realne życiorysy swoich bohaterów, wypełnione sukcesami i porażkami w rytmie obyczajowej gawędy; wtłacza więc – i jest to słowo klucz – do dramatycznych przeżyć kategorię winy (bo ktoś zawsze jest winny stwarzaniu “nierozwiązywalnych dylematów”, istnieje wina świata w tematach “aborcji, porzucania dzieci, zdrady” poruszanych przez autora) wedle sobie tylko znanego, sformułowanego literacko regulaminu, który niebawem sam rozpracuję. Warto więc spojrzeć na tytuły niebanalnie i zrozumieć, że “Regulamin tłoczni win” można odczytywać w zespoleniu z problematyką moralności oraz motywem winy i kary, a nie tylko w połączeniu ze szlachetnym trunkiem, po którym szumi w głowie.

Fragmenty w cudzysłowach, zgodnie z wolą autorki blogu, wynikają z inspiracji jej recenzją 😉

Adrian Kyć

 ***

Uprzejmie uprasza się szanownych winopijców o zastosowanie się do poniższych reguł.

  1. Zabrania się wnoszenia aparatów i fotografowania upraw – nasze krzaczki się wstydzą i więdną im od sesji zdjęciowych listki.
  1. Na terenie tłoczni obowiązuje bezwzględny zakaz obżerania krzaków z dyndających na nich owoców. Supermarket i targ są w centrum miasta.
  1. Prosimy nie obmacywać beczek z winem w poszukiwaniu ewentualnych nieszczelności ani dłońmi, ani językiem Dla amatorów wysokoprocentowych soków winogronowych otworzyliśmy sklepik.
  1. Nie jest mile widziane targowanie się ze sprzedawcą w wyżej wymienionym obiekcie. Nie sprzedajemy win z Chin. 
  1. Pijanych szczęściem prosimy o wytrzeźwienie przed złożeniem nam wizyty; grupy zorganizowane zapraszamy tylko w soboty i niedziele – nasz przewodnik nie lubi dni roboczych i psów, które podsikują nam krzewy.

 Anna Potuczko

***

indeksLolanta Czyta

***

 

Dobry surowiec to podstawa.
Od niego zaczyna się cała tłoczenia wina zabawa
Szeroki wybór winorośli.
Od japońskiej poprzez lisią i dębową choćby, niech w winiarniach Waszych na stałe zagości.
Wino tłoczymy wolno
Inaczej zwyczajnie nie wolno.
Wino tłoczymy w kadzi.
Każdy znawca tego procesu w mig sobie z tym radzi.
Kadzie drewniane lub stalowe.
Uzyskamy w nich wino białe lub kolorowe.
Właściwy rodzaj w nich fermentacji.
Wkrótce już pozwoli się nam cieszyć smakiem wina podczas rodzinnej kolacji.
Tłoczenie może być kilkakrotne.
Nadaje to winu dodatkowe właściwości zdrowotne.
W wyniku owoców wyciskania w kadzi.
Co jest procesem który każdy szanowany producent wina przeprowadzać radzi.
Wino tłoczone powstaje.
Które czasem do wina obciekowego, co któryś producent dodaje.
Wzmacnia to jego barwę i w teiny wzbogaca.
Nie przesadzę gdy napiszę, że to się po prostu opłaca.
Moszczem określamy sok świeżo wyciśnięty
Po odpowiedniej obróbce, wkrótce napój z niego niejednemu pójść może w pięty.
Po destylacji i klarowaniu wino w beczkach leżakuje.
Teraz już tylko na butelkowanie cierpliwie oczekuje.
Proces tłoczenia wina zakończony.
Kilka linijek temu rozpoczęty.
Możemy już ze smakiem popijać zawarte w winie zdrowe procenty.
Wyrażam zgodę na publikacje powyższego tekstu.

 

Marcin Kannenberg

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *