Dom. Krótka historia idei

Oczywiście meble nie są tworem naturalnym; są wymyślone i wykonane przez człowieka. Siedzenie na czymś jest sztuczne i podobnie jak inne sztuczne czynności — chociaż w mniej oczywisty sposób niż gotowanie, muzyka instrumentalna czy malarstwo — wprowadza sztukę do życia. Jemy barszcz czy gramy na fortepianie — albo siedzimy na krześle — z wyboru, a nie z potrzeby. To powinno być wyraźnie podkreślone, bo tyle już zostało napisane o praktyczności i funkcjonalności (zwłaszcza nowoczesnych) mebli, że łatwo zapomnieć, iż stoły i krzesła, w przeciwieństwie, na przykład, do lodówek czy pralek, świadczą o naszym smaku, a nie są przedmiotami użytku.

Dom. Słowo tak często używane, że przestajemy zastanawiać się nad jego znaczeniem, tudzież znaczeniami, bo prawdopodobnie dla każdego dom będzie czymś zupełnie innym. Ale warto czasem przystanąć w biegu codzienności i zastanowić się nad rzeczami najprostszymi, najbardziej fundamentalnymi. Nad tym właśnie – nad dojrzewaniem człowieka do odczuwania potrzeby komfortu – pochylił się Witold Rybczyński, stosunkowo dawno, bo jego „Dom. Krótka historia idei” po raz pierwszy wydano w roku 1986.

Rybczyński w swej książce śledzi dzieje człowieka i jego otoczenia z niespotykanej perspektywy – z perspektywy kształtowania się „domowości”. Dociera do adekwatnych źródeł i analizuje takie fakty i czynniki, których statystyczny czytelnik w ogóle nie połączyłby z historią idei domu. Poparcie dla swoich bardzo rozważnie sformułowanych argumentów znajduje w literaturze pięknej, malarstwie, prasie i historii życia codziennego. Zagląda do średniowiecznego dusznego mieszkania, przygląda się specyfice domów angielskich i holenderskich, oddaje głos „domowym inżynierom” i teoretykom architektury, a nawet… ikonom mody. Boleje nad tym, że domy mogą stać się „maszynami do mieszkania”.

Książka Rybczyńskiego nie ma nic wspólnego z podręcznikiem designu czy katalogiem Ikea. Nie jest receptą na ewentualne bolączki potencjalnego czytelnika, ale próbą uzmysłowienia mu, jak to się stało, że mieszkamy dziś tak, a nie inaczej. I choć minęło prawie 30 lat od pierwszego wydania, nie straciła na aktualności – jako instrukcja obsługi domowości.

„Dom. Krótka historia idei” to zatem żywy dowód na to, że… 

pojęcie komfortu nie umiejscowiło się w świadomości europejskiej jako coś gotowego; rozwijało się ono przez długi czas (…). Rozkwitło dzięki szczęśliwemu połączeniu warunków ekonomicznych i społecznych (…).

 

SKRÓT DLA OPORNYCH

Dla kogo na pewno tak: dla czytelników, którzy lubią wiedzieć, skąd wynika obecny stan życia, otwarci na wiedzę niszową, ale jednak tę o fundamentalnym znaczeniu.

Kto powinien omijać: czytelnicy spodziewający się popularnego ostatnio gatunku literatury – krzykliwego, beletryzowanego i pełnego historii mrożących krew w żyłach opracowania wstydliwych elementów przeszłości człowieka.

DSC_0195

Witold Rybczyński

Wydawnictwo Karakter

Liczba stron: 350

Ocena: 5/6

One thought on “Dom. Krótka historia idei

Comments are closed.