Co w prasie piszczało? #1

Dziś kolejna niespodzianka i zapowiedź cyklu, w którym zamierzam (mniej lub bardziej regularnie) częstować prasowymi wspaniałościami sprzed lat (w dni bardziej lub mniej okrągłych rocznic wydawania tych kwiatuszków :)).

Dowiecie się co i jak czytano, gdzie sprzedawano książki i materiały piśmiennicze oraz jak je reklamowano. Będzie trochę zabawnie, nieco poważnie i nostalgicznie, ale zawsze krótko, zwięźle, na temat i z przymrużeniem oka :)

Na dobry początek 21. listopada w prasie przełomu XIX i XX wieku, a na pierwszy ogień „Kurier Warszawski” z 1895 roku [nr 322, 21.11.1895 według kalendarza gregoriańskiego] i reklama Fabryki Ksiąg Handlowych Adolfa Kozakiewicza z warszawskiej ulicy Miodowej – materiały rzecz jasna po cenach najniższych! :)

Screen Shot 11-21-15 at 08.39 AM

W tym samym numerze znalazło się również ciekawe ogłoszenie drobne… Pozostaje wierzyć, że właściciel się odnalazł :)

Screen Shot 11-21-15 at 08.42 AM

Kolejne cudo to równo stupięćdziesięcioletni felieton pod boskim tytułem „O wpływie literatury na charakter pewnej społeczności” (polecam zwrócić uwagę na ortograficzne walory tytułu). No cóż, jak twierdzi autor: „Sceptycyzm, naturalnie nie absolutny, jest wstępem do świątyni mądrości” :) [„Gazeta Warszawska”, nr 265, 1865, 21 listopada według kalendarza gregoriańskiego].

Screen Shot 11-21-15 at 08.52 AM

Nie mniej zabawne są rzecz jasna ogłoszenia. Tym razem „Tygodnik Mód i Powieści” [nr 47, 22.11.1890 według kalendarza gregoriańskiego] i dzieła naukowe „nakładem pedagoga” oraz Księgarnia i Skład Nut :)

Screen Shot 11-21-15 at 09.00 AM

Screen Shot 11-21-15 at 09.03 AM

Podobało się Wam, drodzy czytelnicy? Bawimy się dalej? :)

4 thoughts on “Co w prasie piszczało? #1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *