Image-1

Zawód: powieściopisarz

Być może taki sposób myślenia i życia nie pasuje do obrazu powieściopisarza, jaki ma większość ludzi. Kiedy to piszę, ogarnia mnie coraz większy niepokój. Literat prowadzący niemoralne życie, nieprzejmujący się rodziną, zastawiający suknie żony w lombardzie (może to jednak za bardzo staroświeckie?), czasami upojony alkoholem (…), antyspołeczny literat z (…) chaosu tworzący literaturę — być może[…]

18157412_674008006140715_3604423788676143221_n

Po prostu „Książka” (Keitha Houstona)

Chociaż dzisiaj wschodni papier i zachodnie książki są nierozłączne, nie można powiedzieć, rzuciły się sobie w objęcia. Ze względu na rozległe azjatyckie stepy, pustynie i góry papier markiza Cai Luna dotarł do Europy dopiero po wielu stuleciach, a do powszechnego użytku wszedł jeszcze później. Przydatność papieru do wyrobów książek była tylko jedną z sił napędowych[…]

FullSizeRender (3)

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 12.05.2017 vol. 50 Tę prawdziwą wiosnę przywitałyśmy w tym roku lekturą… owocową, przynajmniej tytułowo („Odgłosy rosnących bananów”), oraz gorącą, przynajmniej geograficznie. Niestety grono miałyśmy niepełne, ale mimo wszystko szerokie, zatem i dyskusję prowadziłyśmy ożywioną — tym bardziej, że stół jak zwykle bogaty (i wyjątkowo skutecznie[…]

IMG_5891

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 07.04.2017 vol. 49 Wiosnę przywitałyśmy w tym roku pięknie (choć niestety nie na długo, bo szybko wróciła zima) niemal pełnym gronem uczestniczek naszego Sabatu. W iście brytyjskich okolicznościach przyrody i nastrojach (byłyśmy nieco zblazowane, zmanierowane i o specyficznym poczuciu humoru) wybrałyśmy się w podróż drogą[…]

IMG_5522

Literacki (i nie tylko) Kraków off-road

Wbrew temu, jak rzadko istnieję internetowo, w życiu realnym mam się całkiem nieźle A ponieważ wiosna coraz mocniej puka w okna i drzwi, coraz częściej wybywam z domu i pracy. W ostatnich tygodniach zwiedzałam Dolny Śląsk z „Czarodziejską górą” i (jak zwykle) „Miedzianką”. A niebawem, z „Lalą” pod pachą, wybieram się na weekend do Trójmiasta[…]

IMG_5337

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK — „Książka o czytaniu”

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 10.03.2017 W pięknych okolicznościach przyrody (przedwiośnie) oraz życia (przeddzień kolejnej osiemnastej wiosny K.) spotkałyśmy się, by jak zwykle rozmawiać o książkach i czytaniu, ale tym razem w sposób szczególny — bo pretekstem była książka Justyny Sobolewskiej, „Książka o czytaniu” (u niektórych z nas także ze[…]

Enlight1 (1)

2017, czyli zmiany

No i nadszedł, długo wyczekiwany po trudnym 2016, rok 2017. Długo było tu cicho, ale koniec roku zabił we mnie dużo komórek mózgowych i trochę też tych w innych partiach ciała. To nie był dobry czas, ale wierzę, że ja i moi bliscy wychodzimy na prostą. I możemy śmiało spodziewać się poprawy w nowym. W[…]

img_4460

„Słynne mapy” i Poczta książkowa

Mikołajki w tym roku już za nami. Mam nadzieję, że jeśli Wasze prezenty były związane z literaturą, były przynajmniej tak udane, jak moja! Pod kurierską poduszką znalazłam bowiem pięknie zapakowane „Słynne mapy” od Poczty książkowej <3 Zanim o Poczcie, kilka słów o książce i kilka jej fotografii, które mogą Was zainteresować. Nie od dziś wiadomo,[…]

img_4410

Atlas wysp odległych – KONKURS

(…) najstraszniejsze wydarzenia mają największy potencjał fabularny, a wyspy stanowią dla nich perfekcyjne miejsce akcji. Absurdy rzeczywistości wydają się relatywnie małe w porównaniu z ogromem kontynentów, na wyspach zaś ukazują się dużo wyraźniej. Wyspa jest przestrzenią teatralną: wszystko, co tu się dzieje, zagęszcza się niejako z konieczności w historie, w kameralne sztuki odgrywane w miejscu[…]

img_4395

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK — „Rzeka złodziei”

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 02.12.2016 Zimę w tym roku przywitałyśmy lekturą prawdziwie zimową — osadzoną na Nowej Fundlandii „Rzeką złodziei” M. Crummeya. Zima wywiała też połowę uczestniczek poza ciepłe pielesze mokotowskiej rezydencji Puszkina. Otóż kulinarnie może nie pobiłyśmy rekordu, ale było przyzwoicie Karmiłyśmy się i poiłyśmy (rezygnując z książkowej[…]