Białystok. Biała siła, czarna pamięć

– Jesteś skinem? – pyta jednego z zatrzymanych. – Tak. – Co to jest? – Filozofia organizacji patriotyczno-faszystowskiej. Masłowski widzi wytatuowane dłonie, prosi, by podwinął rękawy. Na jednym przedramieniu znak „Polski Walczącej”, na drugim swastyka. – Jak to godzisz? – pyta. Mężczyzna patrzy w sufit, zamyśla się i pozostaje w tym stanie. Dobrze pamiętam wierszyk[…]

„Mur. 12 kawałków o Berlinie”

Nie wierzę, że go nie będzie. Nie wierzę, że mur będzie kiedyś jak ten po wschodniej stronie Berlina, że zostaną tylko murale Banksy’ego na tym kawałku w Betlejem, a resztę się zburzy. Bo nawet jak go kiedyś wysadzą w powietrze, to w głowach i tak zostanie. Jeśli tak długo mówisz „różnicie się”, to tego się[…]

Trudna miłość, czyli „Tęczowe San Francisco”

Na lekcjach matematyki uczyliśmy się o figurach geometrycznych i mieliśmy ich szukać dookoła. Zegar był okręgiem, drzwi prostokątem. Po lekcjach widziałam rodziny formujące różne figury. Troje dzieci i dwoje rodziców – pięciokąt. Jedno dziecko i dwoje rodziców tworzyło trójkąt. Tata i ja byliśmy jedynie punktami. Linią. Żadnym kształtem.   Relacje z rodzicami nigdy nie są[…]

„Wszystko za…”, czyli jak wyleczyłam się z Everestu

Dopiero ostatecznie okazało się, że była to kolejna z serii pozornie małych rzeczy, które niedostrzegalnie kumulowały się w powolny i systematyczny sposób, żeby w końcu przekroczyć punkt krytyczny i doprowadzić do katastrofy. Większość ludzi na świecie zupełnie nie potrafi zrozumieć szaleńców, którzy ryzykują własnym życiem po to tylko, by zdobywać zaśnieżone szczyty ośmiotysięczników. Nie ma[…]

Literacki Nobel 2015!

W Czarnobylu najmocniej zapada w pamięć życie „po wszystkim”: przedmioty bez człowieka, pejzaże bez człowieka. Droga donikąd, druty wiodące donikąd. Sad jabłoniowy zarośnięty młodymi brzozami. Albo trawa tak wysoka, że zasłania biegnącego jelenia. Jedną rzeczą, która przypomina o człowieku, są żelazne łóżka stojące na fundamentach zburzonych chat chłopskich i poczerniałe piece, podobne raczej do dziwacznych[…]

Celem życia jest szacunek – „Respect”, biografia Arethy Franklin

Jeśli nazwiesz Arethę wielką bluesową wokalistką, nie skłamiesz. Wielką pieśniarką gospel? Nikt nie zaprzeczy. Wielką piosenkarką jazzową? Najwięksi jazzmani przytakną. Chodzi o to, że jest wszystkimi trzema naraz. A w języku jazzmana nazywa się taką osobę skurczybykiem. Życie gwiazdy nie jest łatwe. Życie z gwiazdą także. A niewyobrażalnie trudnym wydaje się być członkiem rodziny gwiazd,[…]

Jako dowód i wyraz przyjaźni

„Budując wielkopańskie mieszkanie polskiej nauce i kulturze, budują królewską siedzibę polskiej młodzieży. Budują dom wielki i ozdobny, który pięknymi zgłoskami z alfabetu architektury wpisuje słowo „przyjaźń” do nowego polsko-rosyjskiego słownika.” Czym jest dla Warszawy i warszawiaków Pałac Kultury i Nauki, popularnie zwany PeKiNem? Symbolem, wizytówką, wrogiem, przyjacielem, centrum, pamiątką, luksusem i przekleństwem. Jest też kinem,[…]

„Miedzianka” w Miedziance

Jestem czynnie pracującym historykiem. Wiem, że świat bardzo szybko się zmienia, a od początku XIX wieku – we wprost zastraszającym tempie. Wiem, że znikają miejscowości, ba całe miasta, i trzeba nad tym przejść do porządku dziennego. Ale jednak Miedzianka ma w sobie taką magię, jakiej nie spotkałam w żadnym innym miejscu na świecie. W ciągu[…]

Cynkowi chłopcy w Afganistanie – Swietłana Aleksijewicz

  Co mam z tym teraz zrobić? Byłem tam… Widziałem takie rzeczy, ale nikt o tym nie pisze… Takie złudzenie optyczne… Jeśli coś nie jest opisane, to jakby tego nie było. No więc było tak czy nie było? Pół miliona obywateli ZSRR zostało zaangażowanych w ponad dziewięcioletnią wojnę w Afganistanie, która zakończyła się w 1989[…]

13 pięter problemów mieszkaniowych

Kraków. Październik 2007 roku. Szukam mieszkania, pokoju lub miejsca w pokoju do wynajęcia. Internat wojskowy przestał być ogólnodostępny, a wynajmowane na kolejnym roku studiów mieszkanie mimo położenia tam, gdzie diabeł mówi przysłowiowe dobranoc, podrożało nie do przyjęcia. Internet mam tylko w bibliotece, więc kontakty z ogłoszeń zapisuję w notesie. Dzwonię pod pierwszy numer, nie pamiętam[…]