Rozwiązanie konkursu — „Dzienniki lodu”

Szanowni i drodzy czytelnicy KKN 🙂 Dziękuję za udział w lodowym konkursie! Jesteście boscy! <3 Ze wzruszeniem, podziwem i uśmiechem czytałam Wasze prace. A oto zwycięzcy (kolejność przypadkowa)! HANNA PORADA Drogi Pamiętniku, co to był za dzień! Nie umywa się wprawdzie do 14 kwietnia 1912, ale cóż. Okazja do takiej zabawy nie trafia się co[…]

Dzienniki lodu (i KONKURS)

Opowiadanie albo powieść powinny zawierać moment, który, gdyby można go unieważnić, wpłynąłby na wszystko, co wydarzy się potem. Moment, który zmienia przyszłość. Jean McNeil, 37-letnia (w 2006 roku) pisarka dostała niezwykłą szansę uczestniczenia w programie British Antarctic Survey (BAS)/Arts Council England International Artists and Writers, dzięki któremu kilkanaścioro angielskojęzycznych artystów (malarzy, rzeźbiarzy, pisarzy) miało okazję[…]

Niebo nad World Trade Center

11/09/2001. Mam 15 lat, ale nie mam czasu. Prosto ze szkoły na warszawskim Powiślu jadę na Plac Zbawiciela. Do metodystów, na angielski z panią Kęsik, która, mam przeczucie graniczące z pewnością, przejedzie po mnie jak czołg, załatwi to szybko i ze złośliwym uśmieszkiem (który jednak poniekąd lubię). Zastanawiam się nad tym, czy nie uciec z zajęć[…]

„Ekspedycja” i wywiad z Beą Uusmą

W maju  tego roku na rynek wydawniczy trafiła cudowna i przepięknie wydana książka polarna — „Ekspedycja” Bei Uusmy (Wydawnictwo Marginesy). Dotyczy tragicznie zakończonej szwedzkiej wyprawy balonowej na biegun północny z 1897 roku pod dowództwem Augusta Salomona Andrée. Trójka jej uczestników zniknęła, dosłownie rozpłynęła się w powietrzu, na ponad 30 lat, kiedy znaleziono ich szczątki na[…]

Zawód: powieściopisarz

Być może taki sposób myślenia i życia nie pasuje do obrazu powieściopisarza, jaki ma większość ludzi. Kiedy to piszę, ogarnia mnie coraz większy niepokój. Literat prowadzący niemoralne życie, nieprzejmujący się rodziną, zastawiający suknie żony w lombardzie (może to jednak za bardzo staroświeckie?), czasami upojony alkoholem (…), antyspołeczny literat z (…) chaosu tworzący literaturę — być może[…]

Po prostu „Książka” (Keitha Houstona)

Chociaż dzisiaj wschodni papier i zachodnie książki są nierozłączne, nie można powiedzieć, rzuciły się sobie w objęcia. Ze względu na rozległe azjatyckie stepy, pustynie i góry papier markiza Cai Luna dotarł do Europy dopiero po wielu stuleciach, a do powszechnego użytku wszedł jeszcze później. Przydatność papieru do wyrobów książek była tylko jedną z sił napędowych[…]

Literacki (i nie tylko) Kraków off-road

Wbrew temu, jak rzadko istnieję internetowo, w życiu realnym mam się całkiem nieźle 🙂 A ponieważ wiosna coraz mocniej puka w okna i drzwi, coraz częściej wybywam z domu i pracy. W ostatnich tygodniach zwiedzałam Dolny Śląsk z „Czarodziejską górą” i (jak zwykle) „Miedzianką”. A niebawem, z „Lalą” pod pachą, wybieram się na weekend do[…]

FRAGMENT PROTOKOŁU PO SPOTKANIU DKK — „Książka o czytaniu”

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) vel KOŁA GOSPODYŃ Sabatowo, 10.03.2017 W pięknych okolicznościach przyrody (przedwiośnie) oraz życia (przeddzień kolejnej osiemnastej wiosny K.) spotkałyśmy się, by jak zwykle rozmawiać o książkach i czytaniu, ale tym razem w sposób szczególny — bo pretekstem była książka Justyny Sobolewskiej, „Książka o czytaniu” (u niektórych z nas także ze[…]

2017, czyli zmiany

No i nadszedł, długo wyczekiwany po trudnym 2016, rok 2017. Długo było tu cicho, ale koniec roku zabił we mnie dużo komórek mózgowych i trochę też tych w innych partiach ciała. To nie był dobry czas, ale wierzę, że ja i moi bliscy wychodzimy na prostą. I możemy śmiało spodziewać się poprawy w nowym. W[…]

Odległa wyspa — rozwiązanie konkursu

To był dla mnie bardzo trudny tydzień, który stanowił chyba kwintesencję całego 2016 roku, który mam nadzieję zostawię niebawem daleko w tyle, razem z całym dobrodziejstwem (tudzież jego przeciwieństwem) inwentarza. Przepraszam, że tak długo trwało moje ocenianie Waszych prac, to wszystko wina tego tygodnia. I trochę też tego, że przyszło ich dużo jak nigdy, czego[…]