FullSizeRender(5)

“Nie oddam dzieci”, czyli dlaczego nie zapuszczam się w niektóre rejony literatury

Stało się. Zostałam wmanewrowana w lekturę i recenzję powieści obyczajowej popularnej i poczytnej autorki − Katarzyny Michalak. Tę wątpliwą przyjemność zawdzięczam dwóm uroczym panom, mistrzom blogosfery − tramwajowemu Jankowi i Piotrowi, Zacofanemu w lekturze, którzy oferowali swą pomoc w szukaniu 1000. facebookowego fana w zamian za moją recenzję dowolnej książki Autorkasi. Słowo się rzekło, książka[…]

z

Wracajmy do domu i… odłóżmy Scottoline

Tym razem cytatu na początek nie będzie, ponieważ nie bardzo było z czego wybierać. Nową powieść klubową KOBIETY TO CZYTAJĄ Lisy Scottoline Wracajmy do domu, czytałam w drodze powrotnej z wakacji. Dobrze być w domu i odłożyć książkę na (wirtualną w moim przypadku) półkę.  Zazwyczaj nie czytam powieści obyczajowych dla kobiet, ale uwielbiam klubowe dyskusje,[…]

Wpis, w którym mowa o tym, że są ksiażki, o których nie warto mówić…

Pisałam niedawno o książkach, które przyprawiają mnie o (niekoniecznie przyjemne) dreszcze. Powtórzę więc w zasadzie swoje słowa:  Nie znoszę przede wszystkim książek pseudonaukowych, w krzykliwy sposób przedstawiających rzekomo najnowsze osiągnięcia nauki, z cyklu Ciemne sprawki…, Tajemnice…, Sekrety… Na drugim miejscu znienawidzonych plasują się książki amerykańskich naukowców (w tym poradniki!), szczególnie psychologów, którzy strasznie infantylizują przekaz[…]

Krótka (i zawiła) historia książek zakazanych

  Mówią, by wrzucać ohydę, jaka się przydarza, W studnię niepamięci lub za mur cmentarza I że zło, gdy na kartach księgi zagości, Skazi obyczaje naszej potomności; Matką Występku wszak nie jest poznanie, I takoż na niewiedzy cnota nie powstanie Tragiques, Theodor Agrippa d’Aubigne, 1616   Na Krótką historię książek zakazanych czekałam z wielką niecierpliwością[…]

bbbb

Dziś krótko, choć książka dłuuuuga

W Charlotte Link zakochałam się po lekturze Domu sióstr. A może raczej wypadałoby powiedzieć, że zakochałam się właśnie w tej pozycji, ponieważ późniejszy Obserwator, a teraz także Przerwane milczenie trochę zawiodły moje oczekiwania. Przerwane milczenie to w zasadzie nie kryminał, ale thriller (co oczywiście wadą nie jest). Ciekawie skonstruowany, momentami zaskakujący, ładnie napisany, niewątpliwie wart[…]

“Zatoka o północy” Diane Chamberlain – czyli harlequinowe czytadło w ładnym opakowaniu

  Ostatnio większość moich rozważań o przeczytanych książkach rozpoczynam od zdania: “Dawno nie czytałam książki, która….”, ale i tym razem nie umiem się powstrzymać. Dawno już nie czytałam książki, której pochłonięcie zajęłoby mi prawie miesiąc… I to absolutnie niestety nie jest związane z tym, że była tak wymagająca i musiałam ją sobie “przetrawić” – ta[…]