Targi, Targi i po Targach

Kolejne Warszawskie Targi Książki należą już do przeszłości… Jak to się dzieje, że czas nie zwalnia ani na chwilę, dopiero przecież pisałam o listopadowych krakowskich (klik), a chwilę wcześniej o zeszłorocznych warszawskich (klik). Dziś dla odmiany pisać będę niewiele, bo mam wrażenie, że mimo trzech dni spędzonych na Stadionie Narodowym, Targi nieco mnie ominęły. Nie[…]

Hawaikum, czyli piękno po polsku

Nieprzyjmowanie do wiadomości realiów można uznać za naszą cechę narodową. Ciągle, jak dzieci, niezadowoleni z rzeczywistości, uciekający od domniemanych porażek, chętnie wkładamy czyjeś kostiumy oraz fantazjujemy o piękniejszych i lepszych światach. Podobno żyjemy w kraju „błotnistym, żytnio-polnym, dąbrownym, kniejowym, rozjeżdżonym, ciemnym, śniegochlupnym”. Podobno „polskie demony, to demony mgieł, nocy, błotnej chlupoty”. A jednak marzą nam się[…]

„Hen” tam daleko, na północy Norwegii

Od pierwszej nocy mam nieodparte wrażenie, że mieszkam w camerze obscurze, a każdy obraz, który zostanie rzucony na przeciwległą ścianę, będzie odtąd odwrócony i nieostry, ale jedyny możliwy. Pod koniec drugiej wojny światowej Finnmark miał zniknąć. Ale nie wszyscy i nie wszystko było tak łatwo łatwopalne, jak tego chcieli Hitlerowcy broniąc się przed Armią Czerwoną[…]

Z kamerą w bibliotece — Weronika

Pamiętacie cykl „Z kamerą w bibliotece”? Ja sama prawie już zapomniałam, ale odezwała się do mnie Weronika. Zapoznajcie się z jej odpowiedziami, a gdyby i Wam marzyło się zaprezentowanie swoich czytelniczych zwyczajów, piszcie na kotnakrecacz@gmail.com 🙂 A teraz oddaję głos gościowi 🙂 *** 1. Moja biblioteka wygląda tak… Mniejszy regał pamięta czasy kiedy nie byłam[…]

Fridtjof, co z ciebie wyrośnie?

Dziś mija 86 lat od śmierci Fridtjofa Nansena. Pisałam już o nim wcześniej (KLIK). O nim, o mojej miłości do niego i o dwóch tomach „Farthest North”, które stoją na honorowym miejscu mojej polarnej półki, obok dzienników Shackletona, Scotta i Andree. Po kilku miesiącach (a przypuszczam, że miesiące zamienią się w lata) moja miłość nie minęła. Naprawdę[…]

„Mały przyjaciel” — fragment protokołu po spotkaniu KK

Sabatowo, 06.05.2016 Ostatnie trzy tygodnie zleciały jak z bicza trzasnął, bo w ostatni piątek widziałyśmy się już kolejny raz. Na tapecie Donna Tartt i jej „Mały przyjaciel”. Kulinarnie jak zwykle pysznie i na temat, czyli: grzanki z masłem czosnkowym z cebulą i serem (te, które Charlotte dawała Harriet pewnie były uboższe ;)) babeczki z szynką,[…]

A Springer planował się zachwycać…

Czytając „Księgę zachwytów” czy inne książki poświęcone architekturze, proszę jednak nade wszystko pamiętać słowa duńskiego architekta Steena Eilera Rasmussena, który mówił, że „wszystkie budynki należy poznawać czynnie”. Po lekturze należy wyjść z domu i spotkać się z nimi osobiście. Dziś, przy święcie, patriotycznie, po polsku i o Polsce. Są w naszej ojczyźnie perły architektury, choć większości naszych[…]

Recenzja ekseperymentalna, czyli… o tej książce nie da się napisać!

Permanentny kontakt z literaturą dokonuje się dziś poprzez serial telewizyjny, film, piosenkę popularną i piśmiennictwo internetowe. (…) Wspólnota czytających nie powstaje dziś za sprawą tych samych przeczytanych książek, ale na skutek przekonania, że literaturą się myśli i mówi lepiej niż innymi dyskursami.  Prawda jest taka, że o zbiorze esejów Ryszarda Koziołka („Dobrze się myśli literaturą”) nie[…]