„Nic zwyczajnego” nie było w tej relacji

Kiedyś rozpoznał ją taksówkarz i powiedział: „To dla mnie zaszczyt wieźć taką osobliwość”. W encyklopediach czytamy, że Wisława Szymborska była wybitną osobistością świata literatury. Była też zwykłą osobą, pozbawioną snobizmów i sztuczności. Ale też i trochę racji miał — nieświadomie — ów taksówkarz: była dość osobliwym przedstawicielem naszego gatunku. Była zaprzeczeniem pragnienia sławy i szukania[…]

„Regulamin tłoczni win” – KONKURS

Zgodnie z zapowiedzią zapraszam Was do udziału w konkursie, w którym będziecie mogli wygrać znakomitą książkę Johna Irvinga „Regulamin tłoczni win” w doskonałej audiobookowej interpretacji Marcina Popczyńskiego. Mam dla Was aż trzy egzemplarze! Zasady są proste! Zinterpretujcie (w dowolnej formie) tytuł powieści — może to być fotografia, rysunek, tekst, albo po prostu… zabawny regulamin tłoczni[…]

Regulamin wykuty na blachę

Najtrudniej pogodzić się z tym, że z upływem czasu ludzie, którzy tak wiele kiedyś dla nas znaczyli, wyłaniają się z mroków zapomnienia ujęci w cudzysłów.   Homer Wells od początku nie miał łatwo. Urodził się w latach dwudziestych poprzedniego wieku. Nigdy nie poznał tożsamości swoich rodziców, a każda kolejna rodzina zastępcza była z rozmaitych powodów[…]

Piękny styl, czyli nowa klasyka

Wszystkie te zasady każą nam wrócić do powodów, z jakich powinno nam zależeć na dobrym stylu. Nie ma żadnej dychotomii pomiędzy opisywaniem sposobów, w jakie ludzie używają języka, a wskazówkami na temat tego, jak mogliby go używać bardziej skutecznie. Możemy udzielać rad dotyczących dobrego pisarstwa, nie okazując pogardy tym, którzy ich potrzebują. Możemy starać się[…]

Informacja jest piękna (i fotogeniczna!)

Ta książka zaczęła się od poszukiwań. Zasypany informacjami, próbowałem znaleźć jakiś lepszy sposób, żeby ogarnąć je wzrokiem i zrozumieć. Czemu nie wykorzystać do tego obrazu? W pewnym sensie wszyscy myślimy dziś obrazami. No więc właśnie. W zalewie informacji, jakie wysyła do nas rozmaitymi kanałami współczesny świat, łatwo zgubić drogę do prawdy, a także do własnej[…]

Przejęzyczenie, czyli rzecz o tłumaczeniu

Interesują mnie (…) już tylko ci autorzy, którzy rozumieją wagę ciszy i zdają sobie sprawę, że słowo nie jest wytrychem otwierającym wszystkie drzwi: dochodzą do granicy wysłowienia i wiedzą, że na niej świat się nie kończy. Ta świadomość to najcenniejsze, co autor może zawrzeć w książce. Reszta jest zaledwie oprawą i lepiej, żeby nie była[…]

„Wszystkie wojny Lary” – spotkanie Klubu Książki

FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) Sabatowo, 08.01.2016   Na tapecie najnowszy reportaż Wojciecha Jagielskiego, „Wszystkie wojny Lary”, dominowała więc kuchnia czeczeńsko-gruzińska, a więc: regionalny przysmak, zupa lobio, z czerwonej fasoli, pomidorów, cebuli, czosnku i ostrej papryki świeżo upieczone pszenne bułeczki miód ciasteczka z banana i amarantusa z owocami ciasteczka cytrynowe (vel globulki :P) sernik[…]

Nocni wędrowcy

Dziennikarstwo (…) jest formą poszukiwań lub ucieczki. Uganda. Przepływa tędy Nil, leży też (a raczej wysycha) Jezioro Wiktorii. Wieczorami na ulicach miast pojawiają się tytułowi nocni wędrowcy, dzieci które przejmują we władania dzielnice, by pod osłoną rozgwieżdżonego nieba schronić się przed swoimi rówieśnikami z Bożej Armii. Boża Armia to partyzanckie wojska Josepha Kony’ego, samozwańczego proroka[…]

Sto dwadzieścia siedem, czyli podsumowanie 2015

Jak wszyscy, to wszyscy, więc i na kota nakręcacza przyszła pora. Skończył się kolejny rok. Pora zamknąć jakieś rozdziały (sic!) i rozpocząć nowe (keep calm and finish the chapter ;)) Poprzedni rok rozpoczął się remontem i nową biblioteką (KLIK), a zakończył niespiesznie (na szczęście!). Było trochę nowości, ale niektóre z nich odejdą już do lamusa.[…]