Bardzo polska historia… wszystkiego

Będzie (…) o ludziach i wydarzeniach dawno zapomnianych lub ostatnio na nowo odkrywanych. wspomnimy tu o postaciach bohaterskich i monumentalnych, które nie mają w Polsce nawet ulicy. Ale opowiemy też o szujach i zbrodniarzach, typach spod ciemnej gwiazdy. Będzie o tych, o których polskości zapomniano, i o tych, których chciano na siłę zrobić Polakami. O[…]

Architektura pobocza, dekorowana buda i kaczka, a czego ty możesz nauczyć się od Las Vegas?

Proces uczenia się jest nieco przewrotny: oglądamy się wstecz na historię i tradycję, żeby iść naprzód; można też patrzeć w dół, żeby iść do góry. A wstrzymywanie się z osądem może być wykorzystywane jako narzędzie, dzięki któremu nasze późniejsze sądy będą bardziej wyrozumiałe. Tym sposobem można się uczyć od wszystkiego.   Każda dziedzina sztuki i[…]

"Trylogia nowojorska", gra z czytelnikiem i spotkanie klubu ksiażki -fragment proptokołu

  FRAGMENT PROTOKOŁU ZE SPOTKANIA SABATU (CZAROWNIC) Znów w nieco okrojonym gronie, ale spotkałyśmy się ponownie. Wyjątkowo sabatowo zmieniło siedzibę i przeniosło się na miasto. W lokalu, do którego trafiłyśmy, pośród powszechnego gwaru ludności tubylczej oraz ryku telewizora, któryśmy były ku krzewieniu Kultury przez wielkie K wyłączyły, uprzejmie (acz opieszale) donoszono nam smakołyki w postaci:[…]

„Babska stacja” i powrót do magicznego świata Fannie Flagg

  Kiedy Sookie się obudziła, doszła do wniosku, że musi się czegoś więcej dowiedzieć o swoim pochodzeniu. Zawsze zakładała, że wszystkie cechy odziedziczyła po Simonsach, albo po Krackenberrych. Teraz chciała spróbować odkryć, co w jej charakterze pochodzi z polskiego DNA, a co z wychowania. Żałowała, że nigdy nie interesowała się geografią. Nawet nie bardzo się[…]

Wielkie Powroty i pamięć, czyli "Niewiedza"

  Większość Europejczyków może wyrażać to podstawowe pojęcie słowem pochodzenia greckiego („nostalgiae”, nostalgia) oraz innymi słowami, których korzenie rosną w językach ojczystych (…). W każdym języku słowa te mają własne zabarwienie. Często oznaczają jedynie smutek wywołany niemożnością powrotu do kraju. Tęsknotę za krajem. Tęsknotę za domem. Co po angielsku wyraża się słowem „homesickness”. A po[…]

Owszem, facecjonistka zezuła szmizetkę, ale poniewczasie, czyli te i inne słowa zapomniane

  Słowa starzeją się podobnie jak ludzie. Najpierw są tylko trochę archaiczne, nabierają dostojeństwa, budzą szacunek, ale zaraz potem robią się nieprzydatne, często śmieszne, stają się cieniami samych siebie sprzed lat, po kolei trafiają do umieralni słów. Mało kto o nich pamięta, bo tyle rodzi się nowych uroczych słówek, które domagają się uwagi: toster, interfejs,[…]

Trzecia? A może „Trzydziesta pierwsza”?

Czas na trzeci po pierwszym Motylku  i drugim pt. Więcej czerwieni kryminał Katarzyny Puzyńskiej. Czas na Trzydziestą pierwszą, historię tym razem osadzoną w scenerii zimowej. Nie zacznę cytatem, ponieważ go zwyczajnie nie znalazłam – tak łatwo wejść i zatracić się w tej historii, że nie ma czasu na szukanie adekwatnych do treści cytatów. To zarówno[…]

Na granicy światów, czyli „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina”

    Podszedł do mapy kosmosu i przez chwilę wodził po niej palcem niby coś obliczając. Odległości przedstawiono żółtymi cyframi, ale ktoś je pracowicie poprzekreślał i cienkim mazakiem dopisał pod spodem: „W rzeczywistości inaczej” Miczurin, radziecki ogrodnik i bohater narodowej propagandy, zwany „ojcem jabłek”, próbował stworzyć świat z gruszkami na wierzbie. Udało mu się powołać[…]

Winni wygranej, czyli „Ci, którzy walczyli” i jedna trzecia ich stulecia

Gdyby dziewczynki i Michał miały odpowiedzieć, na pytanie, kto był w dzieciństwie najważniejszą osobą w ich życiu, bez najmniejszego wahania wskazałyby Stanisława. Dzięki dziadkowi powojenne zgliszcza miały smak konfitur i szarlotek, a szary socjalistyczny krajobraz zmienił się w pole pełne latawców, własnoręcznie robionych kunsztownych zabawek na choinkę godnych miana małych arcydzieł. Jednego tylko dziadek Stanisław[…]

Kto nakręcił wielki zegar wszechświata?

  Zadziwiające jest to, że coś tak użytecznego i tak oczywistego – jeśli spojrzymy wstecz – umykało największym myślicielom przez tysiące lat. W kształtowaniu się nowoczesnego świata ten sam wzór pojawiał się jednak raz po raz: jakiś geniusz pojmował abstrakcyjną ideę, której nikt przed nim nawet nie chwytał, a wraz z upływem czasu jego odkrycia[…]