Fragment protokołu po spotkaniu Klubu Książki – „Sklepy cynamonowe” B. Schulza

Kulinarnie na bogato – do tego stopnia, że dojadaliśmy z P. przez tydzień 🙂 Raczyliśmy się więc: pastą/sałatką żydowską E. (niby takie mało wymagające, a do dziś czuję w ustach ten smak… :)) z pyszną jak zwykle bułeczką z ewelińskiej piekarni żydowskim ciastem Eweliny (<3) ciastem czekoladowym Małgosi – do kawy było potem jeszcze bardziej[…]

„Tajemnica Noelle”, czyli o drugim spotkaniu z Diane Chamberlain

Do lektury Tajemnicy Noelle zabierałam się z olbrzymią dozą ostrożności po moim wcześniejszym, niekoniecznie udanym spotkaniu z jej autorką – Diane Chamberlain (Zatoka o północy). Na szczęście Tajemnica… zrewidowała moje poglądy. Przeczytałam ją, aby wziąć udział w dyskusji klubu Kobiety to Czytają. Nie mogę powiedzieć, że książka odcisnęła we mnie piętno, że zapamiętam ją do[…]

Wpis o czytaniu, czyli resztę dopisz sobie sam…

  Książki o książkach, książki o czytaniu, o czytelnikach, czytelnictwie, pisaniu… To wszystko, czego książkowemu molowi potrzeba do szczęścia. Poznać zwyczaje czytelnicze ulubionych autorów (jeśli mają czas na cokolwiek poza pisaniem:)), to jak dla gimnazjalisty zerknąć do alkowy ulubionej gwiazdy… Takie mam przynajmniej wrażenie. Dlatego poluję na takie pozycje, pochłaniam z namaszczeniem, notuję, porównuję z[…]

Pięć razy E. E.Schmitt, czyli "Małżeństwo we troje"

Nie jestem wielką zwolenniczką autorów „modnych”, a takim właśnie pisarzem stał się jakiś czas temu w Polsce Eric-Emmanuel Schmitt. Ale jednak sięgnęłam po jego nowy zbiór opowiadań – Małżeństwo we troje wiedziona sentymentem do Oskara…, Marzycielki z Ostendy i (szczególnie!) Przypadku Adolfa H. Być może ta nowa pozycja nie spowodowała, że zmieniło się moje życie[…]

SKAZANA na wspaniałą lekturę… przepadłam… na Islandii

Wstyd się przyznać, ale do tej pory wiedziałam o Islandii tylko tyle, że leży na dalekiej północy, większość Islandczyków wierzy w trolle, a owiec jest tam dwa razy więcej niż ludzi… O XIX-wiecznej Islandii nie wiedziałam absolutnie nic (choć można przypuszczać, że te prawidłowości, które wymieniałam do współczesności, istniały również wtedy), no może poza bardzo[…]

Dziś krótko, choć książka dłuuuuga

W Charlotte Link zakochałam się po lekturze Domu sióstr. A może raczej wypadałoby powiedzieć, że zakochałam się właśnie w tej pozycji, ponieważ późniejszy Obserwator, a teraz także Przerwane milczenie trochę zawiodły moje oczekiwania. Przerwane milczenie to w zasadzie nie kryminał, ale thriller (co oczywiście wadą nie jest). Ciekawie skonstruowany, momentami zaskakujący, ładnie napisany, niewątpliwie wart[…]

Książka króciutka, więc i o niej krótko. „Edmond Ganglion & Syn”

Edmond Ganglion & Syn to króciutka książka o miasteczku, w którym czas jakby się zatrzymał. Miasteczku, w którym wszystkie psy mają na imię Burek, a koty Mruczek, gdzie kościół stoi na placu Kościelnym, a ratusz na Ratuszowym. Niby wszystko na swoim miejscu, a jednak czegoś brakuje. Opuściła je śmierć, a więc ludzie przestali umierać. W[…]